Orlen obniża ceny paliw, ale ropa i notowania diesla znów rosną

Orlen obniża ceny paliw, ale ropa i notowania diesla znów rosną

  • Data publikacji: 30.09.2026, 19:10

Kierowcy dostali kolejną obniżkę cen paliw, ale sytuacja na światowych rynkach może szybko ograniczyć jej efekt. Orlen zdecydował o obniżeniu cen paliw o 10 gr na litrze, tymczasem notowania ropy Brent ponownie wzrosły. Jeszcze mocniej drożeją kontrakty na gotowe paliwa, czyli benzynę i olej napędowy. To właśnie ich ceny są jednym z najważniejszych czynników wpływających na ceny hurtowe w Polsce.

Orlen obniża ceny paliw

Najnowsza decyzja Orlenu oznacza obniżkę cen paliw o 10 gr na litrze. To kolejny ruch koncernu po wcześniejszej redukcji cen benzyny i oleju napędowego. W ostatnich tygodniach ceny na polskich stacjach pozostawały pod presją wysokich notowań surowców i produktów rafineryjnych. Na decyzje koncernu wpływa jednak nie tylko cena samej ropy. Orlen wskazywał wcześniej, że przy ustalaniu cen paliw istotne znaczenie mają przede wszystkim notowania gotowych produktów rafineryjnych, czyli między innymi benzyny i diesla. To ważne, ponieważ ich ceny mogą zmieniać się znacznie szybciej niż cena surowca.

Ropa znowu drożeje

Po obniżce cen paliw przez Orlen na światowych rynkach nastąpił wzrost notowań ropy. Cena europejskiej ropy Brent wzrosła o około 2,7 proc., do blisko 98,70 dol. za baryłkę. Wysokie ceny pozostają związane przede wszystkim z sytuacją na Bliskim Wschodzie i obawami dotyczącymi dostępności surowca. Rynek uwzględnia ryzyko ograniczenia podaży ropy w związku z konfliktem USA-Iran. Dodatkowym czynnikiem pozostaje wojna Rosji z Ukrainą i jej wpływ na światowy rynek energii.

Diesel i benzyna drożeją jeszcze mocniej

Jeszcze większe wzrosty widać w przypadku gotowych produktów paliwowych. Notowania diesla w Londynie wzrosły o około 5,8 proc., do około 1480 dol. za tonę. W przypadku benzyny RBOB w Nowym Jorku wzrost wyniósł około 4 proc., do 3,26 dol. za galon.

 

Na rynek diesla wpływa między innymi przedłużenie przez Rosję ograniczeń eksportowych. Znaczenie ma również sytuacja na rynku amerykańskim, ponieważ Stany Zjednoczone są jednym z najważniejszych eksporterów oleju napędowego.

 

Dla polskich kierowców istotne jest to, że wzrost cen gotowych produktów rafineryjnych może przełożyć się na ceny hurtowe szybciej niż sama zmiana notowań ropy. Dlatego obecna obniżka na stacjach nie musi oznaczać początku trwałego trendu spadkowego.

Co z podatkiem od nadzwyczajnych zysków?

W tle pozostaje również spór o podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Pierwszą ustawę prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli prewencyjnej. Rząd przygotował następnie nowy projekt, który 15 września został ponownie przyjęty przez Radę Ministrów i skierowany do Sejmu.

 

Nowa propozycja zakłada 60-procentowy podatek od nadzwyczajnego zysku osiągniętego przez objęte nim przedsiębiorstwa w okresie od marca do grudnia 2026 roku. Podstawą wyliczenia ma być porównanie wyników z 2026 roku z poziomem marż z 2025 roku, powiększonym o 20 proc. Rząd szacuje wpływy z podatku na około 4 mld zł. Nie można jednak obecnie przesądzać, że nowe przepisy zostaną zawetowane. Pierwsza ustawa została zablokowana przez skierowanie jej do TK, natomiast nowy projekt jest odrębną procedurą legislacyjną.

Orlen wskazuje na koszty importu diesla

Kwestia marż pozostaje jednym z najważniejszych elementów dyskusji o cenach paliw. Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara argumentował we wrześniu, że znaczące ograniczenie marż rafineryjnych mogłoby stworzyć problemy z dostępnością paliwa. Według jego wyjaśnień Polska musi importować znaczną część oleju napędowego, a zagraniczne dostawy są obecnie droższe.

 

Jednocześnie Orlen w drugim kwartale 2026 roku informował o obniżeniu marży detalicznej do poziomu niezbędnego minimum i wskazywał, że dzięki temu kierowcy w Polsce kupowali paliwo taniej niż w innych państwach Unii Europejskiej. Obecna sytuacja pokazuje więc, że ceny przy dystrybutorach zależą od kilku czynników jednocześnie. Nawet jeżeli krajowy koncern zdecyduje się ograniczyć marżę, wzrost cen gotowych paliw na światowych rynkach może utrudnić utrzymanie niskich cen przez dłuższy czas.