
Fala upałów na French Open. Kibice chłodzą się pod zraszaczami.
- Dodał: Julia Żuromska
- Data publikacji: 25.05.2026, 23:12
Tegoroczny wielkoszlemowy turniej Roland Garros w Paryżu odbywa się w warunkach, jakich zawodnicy i fani nie pamiętają od igrzysk olimpijskich w 2024 roku. Temperatura sięga 33 stopni Celsjusza, a upały mają utrzymać się przez cały pierwszy tydzień rywalizacji. Termometry pokazują 33°C (91°F), co jest wartością daleko wykraczającą poza normę dla późnego maja we francuskiej stolicy. Według prognoz, upalna pogoda ma towarzyszyć tenisistom i kibicom przez cały pierwszy tydzień turnieju.
Szybsze korty i walka z gorącem
Niezwykłe, suche i gorące powietrze wyraźnie zmienia charakterystykę kortów ziemnych. Piłki odbijają się wyżej i szybciej ślizgają po nawierzchni, co premiuje tenis ofensywny i graczy dysponujących mocnym serwisem oraz forhendem.
– Nie pamiętam, kiedy ostatnio było tak gorąco na Roland Garros. Może kiedyś zdarzył się taki dzień, ale my będziemy mieli to przez cały tydzień – powiedziała Daria Kasatkina (rosyjsko-australijska tenisistka) po swoim zwycięstwie. Jej zdaniem upały wysysają energię i powodują większe wahania formy w trakcie meczu: – To dodatkowa bitwa. Ktokolwiek lepiej zaadaptuje się do dzisiejszych warunków, wygrywa.
Zawodnicy podczas przerw przykładają sobie do szyi worki z lodem, by się ochłodzić. Kibice z kolei chętnie korzystają z ogrodowych zraszaczy rozstawionych wokół obiektu. Pracownicy podlewający korty między setami kierują węże również w stronę widzów, którzy błagają o ochłodę.
Problemy zdrowotne i protokół upałowy
Kanadyjczyk Gabriel Diallo przyznał, że wysoka temperatura była głównym powodem, dla którego poddał mecz już w niedzielę. W poniedziałkowym, trwającym 3 godziny i 39 minut spotkaniu Andrieja Rublowa z Ignaciem Buse, obaj zawodnicy wzywali trenera. Buse przerwał grę, by przyjąć sól i minerały, a także miał przykładany stetoskop do klatki piersiowej. Kilka gemów później pomocy medycznej potrzebował Rublow.
French Open, podobnie jak turnieje w Australii i Nowym Jorku, przyjął politykę ekstremalnych warunków pogodowych. Jeśli wskaźnik WBGT (uwzględniający temperaturę, wilgotność, nasłonecznienie i wiatr) przekroczy 30,1°C, możliwe są 10-minutowe przerwy chłodzące. Zawieszenie gry następuje dopiero przy WBGT na poziomie 32,2°C, co odpowiada mniej więcej 38°C na zewnątrz.
Są i tacy, którzy lubią to gorąco
Nie wszyscy narzekają. Alex de Minaur z Australii przyznał, że upalne warunki są dla niego korzystne: – Zawsze wolałem upał i dynamiczne warunki od chłodu. Łatwiej być bardziej agresywnym. Piłka leci szybciej, nie muszę używać aż tyle rotacji. Nie przeszkadza mi upał.
Podobnego zdania jest Amerykanin Alex Michelsen: – To zdecydowanie dobre warunki dla nas, Amerykanów. Generalnie mamy duży serwis, forhend i lubimy grać ofensywnie. Kiedy jest bardzo gorąco, piłka bardzo szybko przemieszcza się w powietrzu. Byłem bardzo szczęśliwy, gdy zobaczyłem prognozę.
