Poważne oskarżenia wobec Michała Kołodziejczaka. Czy Koalicja Obywatelska zareaguje?

Poważne oskarżenia wobec Michała Kołodziejczaka. Czy Koalicja Obywatelska zareaguje?

  • Data publikacji: 09.10.2026, 16:19

Michał Kołodziejczak, poseł Koalicji Obywatelskiej i były wiceminister rolnictwa, znalazł się w centrum poważnego kryzysu wizerunkowego. W reportażu Moniki Krześniak opublikowanym przez Kanał Zero dwie jego byłe współpracowniczki przedstawiły relacje dotyczące rzekomej przemocy, gróźb, poniżania i nakłaniania do zażywania substancji odurzających. Polityk zdecydowanie odrzuca oskarżenia i nazywa je pomówieniami. Pojawiają się również pytania o reakcję władz Koalicji Obywatelskiej.

Byłe współpracowniczki oskarżają Michała Kołodziejczaka

W materiale Kanału Zero dwie kobiety, które współpracowały z Michałem Kołodziejczakiem w czasach jego działalności w Agrounii, opisały doświadczenia, które przedstawiają jako przemocowe. Według ich relacji polityk miał wybuchać gniewem, obrażać je, grozić im i stosować przemoc fizyczną. Jedna z rozmówczyń opowiedziała również o sytuacji, w której poseł miał rzucić puszką w jej pobliżu, a następnie sięgnąć po nóż i zagrozić, że mógłby trafić.

 

Jedna z kobiet opisała także zdarzenie związane z substancją, którą Kołodziejczak miał przedstawiać jako kokainę. Twierdzi, że początkowo odmawiała jej zażycia, ale ostatecznie uległa namowom i poczuła się bardzo źle. Jednocześnie zaznaczyła, że nie wie, jaki środek rzeczywiście przyjęła. Druga rozmówczyni utrzymuje, że widziała polityka zażywającego narkotyki.

 

Kobiety opowiadały również o poniżaniu w relacjach zawodowych. Jedna z nich twierdzi, że polityk miał wykorzystywać jej zależność finansową i porównywać ją do niewolnika. Według jej relacji atmosfera współpracy była pełna napięcia, a zachowanie Kołodziejczaka miało negatywnie wpływać na jej stan psychiczny. Są to relacje przedstawione w reportażu, a nie ustalenia potwierdzające winę polityka. Kołodziejczak zaprzecza oskarżeniom.

Kołodziejczak odpowiada: „To pomówienia”

Autorka reportażu, Monika Krześniak, próbowała skonfrontować polityka z relacjami byłych współpracowniczek podczas spotkania w Sejmie. Jak wynika z opisu materiału, gdy Kołodziejczak dowiedział się, czego dotyczą pytania dziennikarki, nie podjął z nią rozmowy na temat szczegółów przedstawionych zarzutów.

 

Poseł odrzucił oskarżenia i określił je jako pomówienia. Nie przedstawił w tej konfrontacji szczegółowego odniesienia się do poszczególnych historii opowiedzianych przez kobiety. Pełny materiał Kanału Zero, zawierający relacje obu rozmówczyń i próbę uzyskania komentarza polityka, można znaleźć na stronie Kanału Zero.

Czy Koalicja Obywatelska zabierze głos?

Sprawa rodzi pytania nie tylko o odpowiedź samego Kołodziejczaka, lecz także o stanowisko ugrupowania, którego jest posłem. W opisywanym materiale pojawia się wątek braku publicznej reakcji kierownictwa Koalicji Obywatelskiej.

 

Jacek Prusinowski z Kanału Zero zwrócił się w tej sprawie do przewodniczącego klubu parlamentarnego KO, Zbigniewa Konwińskiego. W swoim wpisie zasugerował, że partia mogła zawiesić Kołodziejczaka do czasu wyjaśnienia sprawy, ale nie poinformowała o tym publicznie. Było to pytanie dziennikarza, a nie potwierdzenie, że takie zawieszenie rzeczywiście nastąpiło. Na podstawie przytoczonych informacji nie można zatem stwierdzić, że Koalicja Obywatelska podjęła decyzję o zawieszeniu posła ani że nie prowadzi żadnych działań wewnętrznych. Kluczowe będzie to, czy partia przedstawi oficjalne stanowisko i odniesie się do poważnych oskarżeń opisanych w reportażu.

 

Michał Kołodziejczak przez lata budował rozpoznawalność jako lider protestów rolniczych i współzałożyciel Agrounii. Później został posłem i wiceministrem rolnictwa. Teraz jego nazwisko znalazło się w centrum kontrowersji, które mogą odbić się na jego wizerunku politycznym. Ostateczna ocena zarzutów wymaga jednak oddzielenia relacji rozmówczyń od faktów, które można niezależnie potwierdzić, oraz uwzględnienia stanowiska samego zainteresowanego.