
Trump i Xi Jinping spotkali się w Białym Domu. AI, handel, Tajwan i wyjątkowi goście
- Data publikacji: 25.09.2026, 10:26
Donald Trump i Xi Jinping spotkali się w czwartek w Białym Domu podczas oficjalnej wizyty chińskiego przywódcy w Stanach Zjednoczonych. Rozmowy dotyczyły m.in. sztucznej inteligencji, handlu, bezpieczeństwa i Tajwanu. Wizycie towarzyszyła wyjątkowo rozbudowana oprawa, a wieczorem przywódcy USA i Chin zasiedli przy jednym stole z najważniejszymi postaciami amerykańskiego świata technologii i biznesu.
AI pod kontrolą człowieka
Sztuczna inteligencja była jednym z najważniejszych tematów rozmów Trumpa i Xi. Chiński przywódca podkreślał, że zarówno Chiny, jak i Stany Zjednoczone należą do światowych liderów rozwoju AI. Jednocześnie wskazywał na konieczność utrzymania technologii pod kontrolą człowieka i wykorzystywania jej w sposób służący społeczeństwu. Podejście obu państw do rozwoju sztucznej inteligencji pozostaje jednak odmienne. Trump konsekwentnie opowiada się za szybkim rozwojem amerykańskiego sektora AI i sprzeciwia się tworzeniu rozbudowanych międzynarodowych mechanizmów regulacyjnych, które mogłyby ograniczać tempo prac nad nowymi technologiami. Podczas wizyty mówił również o bezpieczeństwie, technologii i tzw. superinteligencji.
AI jest przy tym czymś więcej niż tylko kolejnym sektorem gospodarki. Zarówno Waszyngton, jak i Pekin traktują przewagę technologiczną jako element przyszłej pozycji gospodarczej i bezpieczeństwa państwa. Rywalizacja obejmuje m.in. rozwój modeli AI, półprzewodniki, centra danych oraz dostęp do najbardziej zaawansowanych układów obliczeniowych.
Trump i Xi rozmawiali także o handlu
Drugim kluczowym obszarem rozmów były relacje gospodarcze. Trump i Xi omawiali obowiązujące między państwami porozumienia handlowe oraz dalsze ograniczenie ryzyka powrotu do wojny celnej na dużą skalę. Według relacji z rozmów oba państwa zdecydowały się przedłużyć obowiązujące zawieszenie części konfliktu handlowego. Xi mówił jednocześnie o konieczności utrzymywania konkurencji w określonych granicach. Pekin chce rywalizować z Waszyngtonem, ale jednocześnie unikać sytuacji, w której konkurencja gospodarcza przeradza się w bezpośrednią konfrontację.
Ważnym tematem pozostaje również Tajwan. Chiny sprzeciwiają się jego formalnej niepodległości i od lat zwiększają presję militarną oraz polityczną na wyspę. Podczas prywatnych rozmów Xi miał naciskać na Trumpa w sprawie stanowiska Waszyngtonu wobec Tajwanu. To jeden z najbardziej wrażliwych punktów w relacjach obu mocarstw.
W tle spotkania pozostają także rozmowy dotyczące chińskiego arsenału nuklearnego. Amerykańska strona prowadziła wcześniej z Pekinem rozmowy na temat rozbudowy chińskich zdolności nuklearnych oraz zarzutów dotyczących prowadzonych przez Chiny eksperymentów związanych z bronią jądrową.
Pandy jako symbol przyjaźni
Jednym z najbardziej nietypowych elementów wizyty była zapowiedź przekazania dwóch pand do Zoo Atlanta. Xi poinformował, że sześcioletni samiec Ping Ping i sześcioletnia samica Fu Shuang mają wkrótce trafić do ogrodu zoologicznego w Georgii.
Pandy mają być kolejnym elementem tzw. dyplomacji pand. Zwierzęta od dziesięcioleci są wykorzystywane przez Chiny jako symbol przyjaznych relacji z innymi państwami. Zoo Atlanta potwierdziło, że chodzi o zwierzęta objęte wcześniej porozumieniem między ogrodem zoologicznym a chińską organizacją zajmującą się ochroną dzikiej przyrody. Gest miał szczególne znaczenie, ponieważ wizyta Xi odbywa się w okresie intensywnej rywalizacji gospodarczej i technologicznej obu państw.
Zamieszanie przed Białym Domem
Podczas ceremonii powitania doszło również do nietypowej sytuacji z udziałem chińskich operatorów i amerykańskich służb. Chiński fotograf próbował zająć miejsce, które według amerykańskich funkcjonariuszy powinno pozostać wolne. Agent Secret Service interweniował i próbował przesunąć operatora.
Incydent został sfotografowany przez Reutersa. Na zdjęciach widać agenta Secret Service kierującego chińskiego fotografa w inne miejsce. Według relacji operator początkowo nie chciał się przesunąć. Sama ceremonia miała natomiast wyjątkowo uroczysty charakter. Trump powitał Xi na czerwonym dywanie, a obaj przywódcy wystąpili przed dziennikarzami. Trump podkreślał znaczenie relacji między oboma państwami i wspominał o współpracy USA oraz Chin podczas II wojny światowej.
Po oficjalnej części Trump pokazał Xi m.in. nowe lądowisko dla helikopterów oraz budowaną salę balową w kompleksie Białego Domu. Przywódcy obejrzeli również pokaz wojskowy i przelot amerykańskich samolotów, a następnie przeszli do zamkniętych rozmów.
Najwięksi gracze technologii przy jednym stole
Wieczorem odbyła się państwowa kolacja z udziałem chińskiej pary prezydenckiej. Wśród gości znaleźli się najważniejsi przedstawiciele amerykańskiego biznesu technologicznego. Przy stole zasiedli m.in. Elon Musk z Tesli i SpaceX, Jensen Huang z Nvidii, Mark Zuckerberg z Mety, Sam Altman z OpenAI, Jeff Bezos z Amazona, Tim Cook z Apple, Sundar Pichai z Google oraz Satya Nadella z Microsoftu. Na liście gości znaleźli się również przedstawiciele innych największych amerykańskich firm technologicznych, finansowych i przemysłowych.
Ich obecność nie była przypadkowa. Firmy reprezentowane podczas kolacji są bezpośrednio zaangażowane w kwestie, które pozostają przedmiotem rozmów między Waszyngtonem a Pekinem. Dotyczy to zarówno sztucznej inteligencji i półprzewodników, jak i dostępu do chińskiego rynku oraz łańcuchów dostaw. Symboliczne znaczenie miała również oprawa samej kolacji. Gościom podano krem z żółtej dyni z grzybami, następnie okonia morskiego w sezamowej panierce z kapustą pak choi i bakłażanem, a na deser waniliowe crémeux z wiśniami i frangipane. Serwowano także lody z miodem pochodzącym z Białego Domu.
Spotkanie Trumpa i Xi miało więc jednocześnie wymiar polityczny, gospodarczy i symboliczny. Przywódcy starali się pokazać gotowość do współpracy, ale na stole pozostają kwestie, w których interesy USA i Chin są wyraźnie rozbieżne. Najważniejsze z nich dotyczą przyszłości sztucznej inteligencji, handlu, technologii, bezpieczeństwa i Tajwanu.
