
Węgry wysłały delegację na Ukrainę. Chodzi o uszkodzony rurociąg Przyjaźń
- Data publikacji: 11.03.2026, 15:15
Rząd Węgier poinformował o wysłaniu delegacji na Ukrainę, której zadaniem jest sprawdzenie stanu rurociągu Przyjaźń. Budapeszt chce ustalić przyczyny awarii instalacji i doprowadzić do wznowienia dostaw ropy. Sprawa dotyczy infrastruktury, którą rosyjska ropa trafia do Europy Środkowej. Węgry podkreślają, że ponowne uruchomienie tranzytu ma kluczowe znaczenie dla stabilności rynku energii w regionie.
Misja Węgier w sprawie rurociągu Przyjaźń
Jak poinformował wiceminister energii Węgier Gabor Czepek, misja Węgier w sprawie rurociągu Przyjaźń ma przeprowadzić ocenę technicznego stanu instalacji znajdującej się na terytorium Ukrainy. Delegacja została powołana przez węgierski rząd. Jej zadaniem jest sprawdzenie, czy infrastruktura może zostać ponownie uruchomiona oraz jakie działania są konieczne, aby wznowić transport ropy. Według przedstawiciela rządu misja Węgier w sprawie rurociągu Przyjaźń ma również przygotować warunki do przywrócenia dostaw surowca do Europy Środkowej. W działaniach uczestniczą także przedstawiciele Słowacji. Oba kraje są jednymi z głównych odbiorców ropy transportowanej tym szlakiem.
Ukraina: delegacja przyjechała jako turyści
Do sprawy odniosło się Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy. Rzecznik ukraińskiej dyplomacji Heorhij Tychyj przekazał, że osoby z Węgier wjechały na terytorium kraju na zasadach obowiązujących wszystkich obywateli państw strefy Schengen. Według strony ukraińskiej misja Węgier w sprawie rurociągu Przyjaźń nie posiada oficjalnego statusu dyplomatycznego ani technicznego.
Oznacza to, że delegacja przekroczyła granicę w ramach ruchu bezwizowego, który umożliwia wjazd obywatelom państw europejskich między innymi w celach turystycznych.
Uszkodzenie rurociągu po rosyjskim ataku
Problemy z przesyłem ropy pojawiły się pod koniec stycznia. Wtedy rurociąg został uszkodzony podczas rosyjskiego ataku na terytorium Ukrainy. Instalacja jest jednym z najważniejszych szlaków transportu surowca w regionie. Rurociąg Przyjaźń dostarcza ropę z Rosji do kilku krajów Europy Środkowej, w tym na Węgry i do Słowacji. Ukraińskie władze informowały wcześniej, że infrastruktura jest naprawiana. Jednak węgierski rząd twierdzi, że proces przywracania tranzytu trwa zbyt długo. W Budapeszcie pojawiły się również oskarżenia, że opóźnienie może być elementem presji politycznej ze strony Ukrainy.
Węgry chcą zniesienia sankcji energetycznych
Spór o rurociąg zbiegł się z szerszą dyskusją dotyczącą polityki energetycznej Unii Europejskiej. Premier Węgier Viktor Orbán zwrócił się do Komisji Europejskiej z apelem o zmianę podejścia do sankcji wobec Rosji. Według władz w Budapeszcie Węgry wzywają UE do zniesienia sankcji na rosyjską energię w obliczu rosnących cen surowców na światowych rynkach.
Węgierski rząd argumentuje, że ograniczenia nałożone po rosyjskiej inwazji na Ukrainę mają wpływ na koszty energii w Europie. Z tego powodu Węgry wzywają UE do zniesienia sankcji na rosyjską energię i apelują o ponowne przeanalizowanie polityki sankcyjnej.
Spór o sankcje i pomoc dla Ukrainy
Stanowisko Budapesztu ma także konsekwencje w relacjach z instytucjami unijnymi. Władze Węgier zapowiedziały blokadę planowanej unijnej pożyczki dla Ukrainy o wartości około 90 miliardów euro. Budapeszt sprzeciwił się również przyjęciu kolejnego pakietu sankcji wobec Rosji. Jednocześnie w kraju wprowadzono działania mające ograniczyć skutki wzrostu cen energii. Rząd zdecydował między innymi o zakazie eksportu części paliw, wykorzystaniu rezerw surowców oraz wprowadzeniu limitów cenowych.
Władze argumentują, że takie rozwiązania mają chronić gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa przed skutkami wahań na rynku energii.
