Boks - MME: kolejne dwa medale Polek
- Dodał: Jakub Zegarowski
- Data publikacji: 17.11.2020, 21:51
Julia Szeremeta (60 kg) i Alexas Kubicki (51 kg) pokonały swoje rywali podczas 1/4 finału Młodzieżowych Mistrzostw Europy w boksie amatorskim i zapewniły sobie awans do strefy medalowej. Sztuka ta nie udała się Wiktorii Tereszczak (64 kg).
Z bardzo dobrej strony pokazała się przede wszystkim Kubicki, która w niecałe trzy minuty rozbiła i zmusiła do poddania Hiszpankę Zuleimę del Pinto Gonzalez Mederos. Nasza reprezentantka zdominowała swoją przeciwniczkę od pierwszych sekund walki, nie pozostawiając swojej rywalce żadnych złudzeń. Teraz Kubicki może skupić się na nieco poważniejszych przeszkodach, a tych w strefie medalowej raczej nie zabraknie. Wydaje się jednak, iż Polka ma w swoim arsenale dość dużo argumentów, żeby nie być na straconej pozycji z żadną z przeciwniczek.
Nieco mniejsze szanse na końcowy sukces na Julia Szeremeta, choć i ona zaprezentowała się z bardzo przyzwoitej strony. Boks na tym poziomie spokojnie wystarczył na ogranie Neli Radenović z Czarnogóry, ale trzeba mieć nadzieję, że w półfinale nasza zawodniczka pokaże jeszcze więcej atutów.
Do strefy medalowej nie udało się dostać za to Wiktorii Tereszczak. Należy jednak przyznać, iż w 1/4 finały trafiła na zawodniczkę z najwyższej półki. Rosjanka Azalia Aminewa to jedna z najciekawszych postaci w kobiecym boksie wśród juniorek. Mimo to, Tereszczak potrafiła momentami nawiązywać równą walkę, choć dysproporcja w umiejętnościach była naprawdę duża. Uwydatniło się to szczególnie w 2. rundzie, kiedy to Tereszczak musiała poddać walkę.
Co najmniej pięć medalów pań to występ bardzo przyzwoity, choć trzeba przypomnieć, iż dwie Polki otrzymały medal podczas ceremonii losowania. Panowie zaprezentowali się za to fatalnie. Dziś o strefę medalową walczyli Jakub Krzpiet (49 kg) i Marcel Materla (69 kg) - nieskutecznie. "Biało-czerwoni" okazali się dużo słabsi od rywali - Krzpiet od Szakira Sytjanowa z Bułgarii, Materla od Aleksieja Szendrika. Niestety, były to już ostatnie występy panów podczas MME w Budvie. Łącznie, podopieczni Krzysztofa Miałkiego i Dariusza Kochanowskiego wygrali jedną z dziewięciu walk.
Niewesoło.
