!["Ozon", tom 1 [RECENZJA]](https://poinformowani.pl/image/868x429/0.43.1280.632/media/2026/01/57262/ozon.png)
"Ozon", tom 1 [RECENZJA]
- Dodał: Maciej Baraniak
- Data publikacji: 07.01.2026, 19:11
Komiksy czarno-białe stale pojawiają się w asortymencie Lost In Time i bardzo często są to tytuły świetne. W związku z tym skusiłem się na sprawdzenie Ozonu, który to miał być połączeniem komiksu akcji z ekologicznym przekazem. I wyszła z tego bardzo udana propozycja.
Ozon skupia się na 10 lub 12 stronnicowych historyjkach, gdzie nasi bohaterowie ze światowej organizacji ekologicznej walczą z przestępcami. Bowiem jest to wersja przyszłości, w której ludzie doprowadzili do prawdziwej zagłady klimatu - warstwa ozonowa jest w fatalnym stanie, a planeta naprawdę płonie. Zatem nie zabraknie akcji i ciekawych moralnych dylematów.
To, co pozytywnie zaskoczyło mnie przy okazji tych komiksów, to te krótkie historie. Zwykle krótki metraż wychodzi perfekcyjnie, albo nijak i tutaj padło na pierwszy wariant. Twórcy doskonale wiedzą co chcą opowiedzieć i nie marnują czasu na zbędne wątki, tylko prowadzą swój pomysł. W efekcie nie mamy tutaj scenariuszowej waty, co szczególnie pasuje do tego gatunku.
Do tego doceniam różnorodność przedstawionych historii. Twórcy nie chwytają się oklepanych i powtarzalnych motywów, a ciągle starają się zaoferować coś innego. Dlatego przy lekturze kolejnych opowieści zastanawiacie się co jeszcze się tutaj pojawi i w jakie rewiry skręcimy. Przy takim formacie jest to kluczowe i dlatego szczególnie to doceniam.
Na to wszystko muszę powiedzieć, że wątki środowiskowe są mało inwazyjne. To wersja świata, gdzie wszystko poszło nie tak i ludzie teraz muszą się pogodzić ze skutkami swoich działań. Albo zaczną reagować i ograniczać swoje zanieczyszczenia, albo doprowadzą swoją planetę do kompletnego zniszczenia. Czasem miałem wrażenie, że pewne wątki są trochę zbyt nachalne i prosto podane, ale szybko o tym zapominałem. Wciąż liczy się opowiedzenie dobrej historii, natomiast wątki moralizatorskie to kwestia drugorzędna.
Czy mamy tutaj jakieś wady? Uważam, że komiks trochę za bardzo eksponuje nagość u kobiet. To problem wielu komiksów europejskich i Ozon również w niego wpada. Jak już się pojawia epizodyczna kobieca bohaterka, to macie sporą szansę, że nagle będzie latać z piersiami na wierzchu. Od lat staram się mówić o tym, że trochę to nie na miejscu i chciałbym pewnej zmiany, a więc i tutaj to mówię. Chociaż na obronę tego komiksu napiszę, że zdarzało się gorsze wykonanie.
Za to muszę pochwalić rysunki. Oddanie klimatu zniszczonej planety w ramach czarno-białych prac to zadanie niebywale trudne, ale Ozon udowadnia, że nie niemożliwe. Kreska stawia na dużą ilość szczegółów, co daje radę w ramach tej stylistyki i końcowo jestem pełen podziwu. Na pewno jest to dodatkowy punkcik do oceny, gdyby tylko wystawiał oceny w skali 1-10.
Ozon to naprawdę świetny komiks, który pokazuje jak w ciekawy sposób można opowiadać o zniszczeniu klimatu i podać to w nieatakującej formie. Mamy dużo akcji, świetne historie i niesamowity klimat. Mało się mogę do niego doczepić, więc końcowo po prostu polecam, bo warto sobie sprawdzić.
Komiks otrzymałem od wydawnictwa Lost In Time na mocy współpracy recenzeckiej.

Maciej Baraniak
Student UEP na kierunku prawno-ekonomicznym. Prywatnie miłośnik różnych gatunków kina oraz komiksów, a przy tym mający bardzo specyficzny gust muzyczny. E-mail: maciej-baraniak@wp.pl
