!["Wollodrïn" tom 1 [RECENZJA]](https://poinformowani.pl/image/868x429/0.43.1280.632/media/2026/01/57263/wellodrin.png)
"Wollodrïn" tom 1 [RECENZJA]
- Dodał: Maciej Baraniak
- Data publikacji: 09.01.2026, 16:06
Jedną z ostatnich premier 2025 roku od Lost In Time był właśnie Wollodrïn. Komiks, który po okładce i planszach zapowiadał się jako kolejny duży tytuł fantasy, którego wydawca ma już całkiem sporo. Jednak ku mojej radości, ta pozycja ma w sobie wiele unikalnych elementów.
Wollodrïn zaczyna się dosłownie jak Legion Samobójców z DC. Oto mamy zgraję skazanych na śmierć, którzy nagle dostają nową szansę. Albo pójdą na wyjątkowo niebezpieczną misję, z której mogą nie wrócić, albo czeka ich wykonanie kary. Grupa jest bardzo różnorodna, więc z początku obserwują, jak bohaterowie muszą się dotrzeć.
Przyznaję, że z początku byłem sceptyczny, ale już po pierwszym żarcie na temat powodu obecności krasnoluda w celi, od razu poczułem, iż to komiks dla mnie. Jest tu sporo czarnego humoru, ciekawych bohaterów i niemniej interesujących sekretów. To takie fantasy, które zachowuje elementy znane dla tego gatunki - konkretne rasy stworzeń, magiczne zdolności itp., ale robi to w nieco bardziej przystępnym wydaniu.
Jednocześnie nie robi się z tego drugi Marvel, gdzie bohaterowie wszystko muszą sprowadzić do żartów. Wiem, że w wielu odbiorcach mogła pojawić się obawa, iż dostajemy tutaj właśnie taką pustą historię, więc to grono ludzi też uspokajam. Mamy tutaj odpowiedni balans, więc nie mamy skrętu ani w stronę zbyt pustej, ani nudnej historii. I ja ten balans bardzo doceniam, bo autentycznie miałem ochotę sprawdzić co dalej się w tym komiksie będzie działo.
Rysunki fajnie się z tym wszystkim komponują. Nadal mamy tutaj większy format, z którego twórcy szczególnie korzystają przy starciach i wychodzi to świetnie. Wciąż kreska ma być połączeniem dbałości o szczegóły i czytelności. Nie był to najważniejszy element tego tytułu, ale przynajmniej niczego nie psuje. W kompozycji z resztą elementów, fajnie to ze sobą współgra.
Podsumowując, nie ma co tutaj więcej pisać. To po prostu świetne fantasy, które nie stawia na nadmierną powagę albo żart co stronę. Utrzymuje balans w połączeniu z bardzo różnorodnymi bohaterami. Ich losy chciało mi się czytać, fabułę chciało mi się śledzić, a rysunki nie przeszkadzały i tylko się z nimi dobrze komponowały. Jeśli lubicie takie nieco luźniejsze fantasy, z typowymi elementami dla tego gatunku, to ja polecam.
Komiks otrzymałem od wydawnictwa Lost In Time na mocy współpracy recenzenckiej.

Maciej Baraniak
Student UEP na kierunku prawno-ekonomicznym. Prywatnie miłośnik różnych gatunków kina oraz komiksów, a przy tym mający bardzo specyficzny gust muzyczny. E-mail: maciej-baraniak@wp.pl
