
Meta wstrzymuje program śledzenia pracowników po wycieku danych
- Dodał: Seweryn Adamczyk
- Data publikacji: 23.06.2026, 14:33
Meta została zmuszona do nagłego zawieszenia swojego wewnętrznego programu Model Capability Initiative (MCI) po tym, jak doszło do poważnego naruszenia bezpieczeństwa danych.
Skala naruszenia i zakres inwigilacji
Program Model Capability Initiative (MCI) został uruchomiony w kwietniu 2026 roku na stacjach roboczych pracowników i kontrahentów Meta w USA. Jego celem było zbieranie danych o ruchach myszy, kliknięciach oraz wpisywanych znakach, a także okresowe wykonywanie zrzutów ekranu, co miało służyć trenowaniu modeli sztucznej inteligencji w naśladowaniu ludzkich zachowań przy obsłudze komputera. Według wewnętrznych dokumentów, błąd w uprawnieniach sprawił, że dane z około 45 000 tabel stały się jawne dla całej korporacji.
Wśród ujawnionych informacji znalazły się nie tylko techniczne logi, ale również prywatne rozmowy pracowników, dane dotyczące ich wyników oraz transkrypcje spotkań. Incydent ten został sklasyfikowany przez firmę jako „SEV 2”, co oznacza drugi najwyższy stopień powagi w pięciostopniowej skali Meta.
Przedstawiciele firmy zapewniają, że obecnie nie ma dowodów na niewłaściwe wykorzystanie tych danych przez osoby trzecie, jednak projekt pozostaje wstrzymany do czasu zakończenia dochodzenia.
Naruszenie prywatności
Wdrożenie MCI od samego początku spotkało się z silnym oporem: ponad 1600 pracowników podpisało petycję, w obawie przed ryzykiem naruszenia prywatności i bezpieczeństwa. Mark Zuckerberg osobiście bronił inicjatywy, argumentując w wyciekłych nagraniach, że modele AI uczą się najlepiej poprzez „obserwowanie naprawdę inteligentnych ludzi”, za których uważa swój personel.
Pracownicy wyrazili jednak oburzenie, wskazując na ironię faktu, że system zaprojektowany do inwigilacji nie potrafił ochronić zebranych o nich danych przed nimi samymi.
Konsekwencje prawne
Eksperci wskazują również na poważne implikacje prawne, szczególnie w kontekście europejskich przepisów RODO (GDPR). Systemowe rejestrowanie uderzeń w klawisze i robienie zrzutów ekranu identyfikowalnym pracownikom jest uznawane za działanie wysokiego ryzyka, a wyciek, który upublicznił wrażliwe rekordy, jest dokładnie tym, przed czym mają chronić unijne regulacje.
Chociaż na ten moment Meta oferuje pracownikom jedynie 30-minutowe „pauzy” w śledzeniu, przyszłość całego programu AI for Work stanęła pod znakiem zapytania ze względu na kryzys zaufania i morale w firmie
Zobacz też: CD Projekt RED o grach z AI: Szybkość to nie wszystko
