
Ekwador: Osiem ciał w workach i list od dilerów. Krwawe porachunki w "gorącym punkcie" narkotykowym
- Dodał: Julia Żuromska
- Data publikacji: 03.06.2026, 23:28
Babahoyo, Ekwador – Policja w Ekwadorze poinformowała w środę o makabrycznym odkryciu. Osiem ciał owiniętych w worki plastikowe znaleziono na obrzeżach miasta Babahoyo, w regionie południowo-zachodnim, który jest jednym z epicentrów wojny narkotykowej w tym kraju.
Odkrycie potwierdza najgorsze obawy związane z zaginięciem ośmiu osób, do którego doszło w niedzielę. Zaginieni, wśród których byli rolnicy oraz dwoje nieletnich, podróżowali z Daule do Milagro, około 30 mil na południe od Babahoyo.
– Potwierdzono, że są to te same osiem ciał – oświadczył dziennikarzom pułkownik Galo Munoz, szef lokalnej policji.
"Wilki" kontra "Choneros"
Na miejscu zbrodni służby znalazły również list, który rzuca światło na możliwe motywy zabójstwa. Jak przekazał minister spraw wewnętrznych John Reimberg, treść wiadomości wskazuje, że ofiary zostały zlikwidowane przez gang Los Lobos ("Wilki") w ramach jego wojny z rywalizującą grupą Los Choneros.
Obie organizacje należą do głównych graczy w ekwadorskim handlu narkotykami i wymuszeniach, utrzymując kontakty z międzynarodowymi kartelami. We wrześniu 2025 roku Stany Zjednoczone oficjalnie uznały Los Lobos za organizację terrorystyczną.
Dramatyczna sytuacja w kraju
Ekwador, niegdyś uznawany za jeden z najbezpieczniejszych krajów Ameryki Południowej, przekształcił się w jedno z najbardziej brutalnych państw regionu. Kluczową rolę odgrywa jego położenie geograficzne – to przez Ekwador trafia na światowe rynki około 70% kokainy pochodzącej z sąsiedniej Kolumbii i Peru, światowych liderów produkcji tego narkotyku.
Walka o szlaki przemytu, zwłaszcza w rejonie portowych miast Guayaquil i Manta, doprowadziła do eksplozji przemocy. Tylko w zeszłym roku w Ekwadorze odnotowano rekordową liczbę ponad 9 200 gwałtownych zgonów.
W styczniu tego roku policja znalazła ciała sześciorga młodych ludzi, którzy wybrali się na przejażdżkę motocyklową w prowincji Santa Elena.
Reakcja władz i wsparcie USA
Prezydent Daniel Noboa, bliski sojusznik Donalda Trumpa, w odpowiedzi na kryzys wprowadził godziny policyjne i wysłał wojsko do kilku prowincji. W walce z gangami wspierają go Stany Zjednoczone.
Amerykańscy komandosi niedawno dołączyli do ekwadorskich żołnierzy w misji wymierzonej w podejrzaną kryminalną enklawę. Na początku marca USA i Ekwador przeprowadzili również wspólne operacje wojskowe przeciwko "wyznaczonym organizacjom terrorystycznym".
Przemoc nie ustała mimo spektakularnego sukcesu z czerwca 2025 roku, jakim było ponowne schwytanie najpotężniejszego barona narkotykowego w kraju, Adolfa Macíasa, przywódcy Los Choneros. Macías, który w 2024 roku uciekł z więzienia o zaostrzonym rygorze, został w lipcu 2025 roku wydany Stanom Zjednoczonym, gdzie grozi mu proces za handel narkotykami i posiadanie broni.
