Rolnicy w coraz trudniejszej sytuacji. Niskie ceny i brak popytu
maggiolino/Pixabay

Rolnicy w coraz trudniejszej sytuacji. Niskie ceny i brak popytu

  • Data publikacji: 17.03.2026, 10:45

Sytuacja polskich rolników wyraźnie się pogarsza. Produkcja jest wysoka, ale sprzedaż coraz trudniejsza. W efekcie rośnie problem nadwyżek i spada opłacalność.

Duża produkcja, mały zbyt

Polska produkuje rocznie około 35–36 mln ton zbóż. Problem w tym, że część tego ziarna nie znajduje kupców. Zboże zalega w magazynach gospodarstw.

 

Przyczyną jest m.in. spadek popytu w kraju. W ciągu dwóch dekad pogłowie trzody chlewnej spadło z ok. 17 mln do ok. 9 mln sztuk. To oznacza mniejsze zużycie pasz, a więc i zbóż.

Ceny niskie, koszty rosną

Rolnicy wskazują na prosty problem. Ich produkty są tanie, a koszty produkcji rosną. Drożeją nawozy, środki ochrony roślin i inne materiały. Jednocześnie ceny skupu są niskie i często nie pokrywają kosztów. Najgorsze jest to, że czasem nie ma komu sprzedać plonów. Nawet niższa cena nie rozwiązuje problemu, jeśli brak kupca.

Gwałtowne pogorszenie koniunktury

Dane Szkoła Główna Handlowa w Warszawie pokazują wyraźne pogorszenie sytuacji. Wskaźnik koniunktury rolniczej mocno spadł na początku 2026 roku. Spadek jest większy niż w czasie kryzysu finansowego czy energetycznego. To pokazuje skalę problemu. Rolnikom spadają przychody i pogarsza się ich ocena przyszłości.

Problemy z eksportem i konkurencją

Polska musi eksportować dużą część zbóż. Jednak to nie jest łatwe. Kraj jest daleko od rynków poza Europą, a transport jest drogi. Do tego dochodzi duża podaż na świecie.

 

Znaczenie mają też umowy handlowe Unii Europejskiej. Rolnicy obawiają się większego napływu tańszych produktów z zagranicy, np. z krajów Mercosur.

Przestarzałe mechanizmy wsparcia

Cena interwencyjna zbóż w UE wynosi ok. 101 euro za tonę. Nie była zmieniana od 2013 roku. Zdaniem rolników to za mało. Koszty produkcji są dziś znacznie wyższe. Pojawiają się propozycje podniesienia tej ceny nawet do ok. 230 euro.

Błędne koło w rolnictwie

Zmiany w strukturze produkcji pogłębiają problem. Kiedyś wiele gospodarstw miało własną hodowlę. To zapewniało popyt na pasze. Dziś hodowla jest mniejsza. Rolnicy sieją więcej zbóż, bo to prostsze. To zwiększa nadwyżki. Efekt jest taki, że produkujemy dużo, ale nie mamy gdzie tego sprzedać.

Problemy z płynnością

Rolnicy mają coraz większe problemy finansowe. Brakuje środków na bieżącą działalność. Kredyty nie rozwiązują problemu. Pomagają tylko na chwilę. Jeśli są brane na przetrwanie, pogłębiają zadłużenie. Dodatkowo rolnicy mogą ograniczać nawożenie. To może obniżyć przyszłe plony.

Ryzyko na kolejne miesiące

Magazyny są pełne. Nowe zbiory mogą pogorszyć sytuację. Jeśli nie uda się sprzedać zapasów, pojawi się problem z ich przechowywaniem. To zwiększy presję na dalszy spadek cen. Rolnicy proponują różne rozwiązania. M.in. wsparcie eksportu lub wykorzystanie części zbóż do produkcji alkoholu. Na razie jednak sytuacja pozostaje trudna i nie widać szybkiego rozwiązania.