
Wybory w Szwecji. Lewica wygrywa exit poll. Możliwa zmiana rządu
- Data publikacji: 13.09.2026, 21:44
Szwecja może mieć nowy rząd. Według sondażu exit poll opublikowanego przez publiczną telewizję SVT wybory parlamentarne wygrywają opozycyjni Socjaldemokraci, a cały blok partii centrolewicowych zdobyłby większość w jednoizbowym parlamencie. Jeśli wyniki sondażu się potwierdzą, po czterech latach władzę może przejąć Magdalena Andersson.
Socjaldemokraci największą partią
Według badania SVT/Valu Partia Robotnicza-Socjaldemokraci zdobyła 28,4 proc. głosów. To najlepszy wynik spośród wszystkich ugrupowań startujących w wyborach. Za socjaldemokratami znalazła się Umiarkowana Partia Koalicyjna premiera Ulfa Kristerssona z wynikiem 18,1 proc. Trzecie miejsce przypadło Szwedzkim Demokratom, którzy uzyskali 17,2 proc. głosów. To wyraźnie słabszy wynik niż w poprzednich wyborach, gdy ugrupowanie było drugą największą siłą polityczną w kraju. Pozostałe partie, które według exit poll przekroczyły próg wyborczy, to Partia Lewicy – 8 proc., Partia Centrum – 7,5 proc., Partia Ochrony Środowiska – 7,4 proc., Chrześcijańscy Demokraci – 6,1 proc. oraz Liberałowie – 5,4 proc.
Opozycja może zdobyć większość
Najważniejszy dla przyszłości szwedzkiego rządu jest jednak nie wynik pojedynczej partii, lecz podział mandatów pomiędzy dwa główne bloki. Socjaldemokraci wraz z Partią Lewicy, Partią Centrum i Partią Ochrony Środowiska mają według exit poll zdobyć łącznie 51,3 proc. głosów. Taki wynik przekłada się na 183 mandaty w 349-osobowym Riksdagu. Do uzyskania większości potrzeba 175 miejsc. Blok skupiony wokół obecnego rządu ma natomiast według sondażu 46,8 proc. poparcia, co daje 166 mandatów. Tworzą go Umiarkowana Partia Koalicyjna, Chrześcijańscy Demokraci i Liberałowie, wspierani przez Szwedzkich Demokratów. Oznacza to, że na podstawie exit poll opozycja miałaby wystarczającą liczbę mandatów, aby przejąć władzę. Ostateczny podział miejsc w parlamencie zależy jednak od oficjalnego wyniku wyborów.
Kristersson może stracić władzę
Jeżeli sondaż się potwierdzi, Ulf Kristersson będzie musiał pożegnać się ze stanowiskiem premiera. Jego centroprawicowy rząd sprawuje władzę od 2022 roku, korzystając ze wsparcia Szwedzkich Demokratów. To właśnie rola tego ugrupowania była jednym z najważniejszych tematów tegorocznej kampanii. Szwedzcy Demokraci, reprezentujący prawicowy i antyimigracyjny nurt, w ostatnich latach stali się kluczowym partnerem dla obozu Kristerssona. Przed wyborami premier zapowiadał nawet możliwość włączenia ich do rządu w przypadku zwycięstwa prawicy. Exit poll pokazuje jednak, że tym razem prawicowy blok może nie mieć wystarczającego poparcia do utrzymania władzy. Szczególnie istotny jest spadek poparcia dla Szwedzkich Demokratów, którzy według sondażu znaleźli się dopiero na trzecim miejscu.
Magdalena Andersson może wrócić na stanowisko premiera
Największą beneficjentką wyniku wyborów może być Magdalena Andersson, liderka Socjaldemokratów i była premier Szwecji. Jeżeli przewaga opozycji zostanie potwierdzona, będzie miała mocną pozycję w rozmowach dotyczących utworzenia nowego rządu. Nie oznacza to jednak automatycznie, że wszystkie kwestie związane z przyszłym gabinetem są już rozstrzygnięte. Szwedzki parlament liczy 349 posłów, a poszczególne partie opozycyjne będą musiały uzgodnić zasady współpracy. Sam wynik exit poll wskazuje jedynie, że cztery ugrupowania popierające Andersson dysponują potencjalnie większością.
Na ostateczne rozstrzygnięcia trzeba poczekać do zakończenia liczenia głosów. Sondaże exit poll mogą wskazywać zwycięzcę, ale nie są równoznaczne z oficjalnymi wynikami wyborów. W poprzednich wyborach w 2022 roku początkowe prognozy również wskazywały na przewagę bloku Magdaleny Andersson, jednak ostatecznie władzę zdobyła prawica kierowana przez Kristerssona. Jeżeli tegoroczne prognozy się potwierdzą, Szwecja może więc wykonać wyraźny zwrot polityczny i po czterech latach rządów prawicy ponownie postawić na socjaldemokratów.
