
Zamieszki na Kubie. Protestujący splądrowali siedzibę partii komunistycznej
- Data publikacji: 14.03.2026, 21:02
W mieście Morón na Kubie doszło do protestów przeciwko rosnącym cenom żywności i częstym przerwom w dostawie prądu. Demonstracja zakończyła się atakiem na budynek rządzącej partii. Po zajściach policja zatrzymała pięć osób.
Atak na siedzibę partii
Protestujący w Morón splądrowali lokalną siedzibę Komunistycznej Partii Kuby. Według relacji państwowego dziennika „Invasor” początkowo był to spokojny protest mieszkańców. Sytuacja jednak szybko się zaostrzyła. Część demonstrantów zaczęła rzucać kamieniami w budynek partii. Z wnętrza wyniesiono meble z recepcji i podpalono je na ulicy. Zaatakowane zostały także inne państwowe obiekty. Wśród nich znalazły się apteka oraz targowisko prowadzone przez państwo. Po zamieszkach służby zatrzymały pięć osób podejrzanych o udział w aktach wandalizmu.
Rzadkie protesty na Kubie
Publiczne protesty na Kubie zdarzają się bardzo rzadko. System polityczny kraju nie sprzyja otwartym demonstracjom przeciwko władzom. Dlatego wydarzenia w Morón zwróciły uwagę zagranicznych mediów. Według obserwatorów pokazują one rosnące napięcie społeczne w kraju.
Narastający kryzys gospodarczy
Niezadowolenie Kubańczyków wynika przede wszystkim z trudnej sytuacji gospodarczej. Na wyspie występują długie przerwy w dostawach energii elektrycznej. Brakuje także wielu podstawowych towarów. Problemy dotyczą żywności, paliwa oraz leków. Kryzys wpływa na funkcjonowanie wielu usług publicznych. Problemy pojawiają się między innymi w systemie ochrony zdrowia, transporcie publicznym oraz w gospodarce odpadami.
Brak paliwa na wyspie
Władze w Hawanie informują, że główną przyczyną problemów jest brak paliwa. Kuba jest silnie uzależniona od importu ropy naftowej potrzebnej do produkcji energii.
Prezydent Miguel Díaz-Canel przekazał w radiowym wystąpieniu, że od trzech miesięcy do kraju nie dotarła żadna dostawa paliwa. Sytuację pogorszyło wstrzymanie dostaw ropy z Wenezueli. Wenezuelski surowiec wcześniej pokrywał około połowę zapotrzebowania energetycznego Kuby.
Spór ze Stanami Zjednoczonymi
Władze Kuby twierdzą, że problemy są związane z amerykańską blokadą dostaw ropy. Według Hawany sankcje uniemożliwiają krajowi zakup surowca na światowych rynkach. Stany Zjednoczone zapowiadają także sankcje wobec państw lub firm, które sprzedawałyby ropę Kubie. Jednocześnie rząd w Hawanie potwierdził, że prowadzi rozmowy z Waszyngtonem. Celem negocjacji ma być znalezienie sposobu na zmniejszenie napięć między oboma krajami.
