!["Pieśń strzyg. Księga 1" [RECENZJA]](https://poinformowani.pl/image/868x429/0.43.1280.632/media/2026/02/57298/piesn-strzygi.png)
"Pieśń strzyg. Księga 1" [RECENZJA]
- Dodał: Maciej Baraniak
- Data publikacji: 17.02.2026, 23:12
Znacie te wszystkie seriale z początku wieku, gdy liczyła się mroczna, wręcz spiskowa intryga, dużo akcji i ciekawe relacje? Coś na wzór Archiwum X? Ja bardzo lubię do nich wracać, bo kryją pod sobą świetne scenariusz, które potrafiły trzymać widza w fotelu przez całe odcinki. I Pieśń Strzyg mi o nich przypomina.
Fabuła tego komiksu rozpoczyna się od wybuchu w pewnej bazie wojskowej. Kilkoro bohaterów jest z nim w pewien sposób zamieszanych, a po czasie ich drogi zaczną się ze sobą splatać. W to wszystko będą wmieszane szemrane organizacje, międzynarodowe spiski i nadprzyrodzone moce.
Już po opisie fabuły wiecie z czym mamy do czynienia, a po przeczytaniu pierwszego zeszytu tylko się w tym utwierdzicie. Jednak to historia mocno osadzona w końcówce wieku nie tylko pod względem czasu akcji, ale również sposobu pisania scenariusza. Akcji jest mnóstwo, relacje między bohaterami zawiązują się szybko, a czytelnik cały czas chce poznać odpowiedzi na coraz to kolejne pytania.
I choć Archiwum X nie oglądałem, więc trudno mi przyrównać ten tytuł do tego serialu, tak oglądałem Prison Break. Fabularnie są to zupełnie inne twory, natomiast klimatem jest do tego bardzo blisko. Bardzo łatwo odpala się tutaj syndrom "jeszcze jednego zeszytu", bo to po prostu wciąga. I nawet jeśli czasem jest głupkowate lub niedorzeczne, to i tak nie przykładacie do tego większej wagi w trakcie lektury. Bo tu i teraz liczy się akcja.
A do tego wszystkiego wchodzą świetne rysunki. Ten aspekt też trochę wpisuje się w klimat początku lat 2000 i cieszy mnie to bardzo, bo w konsekwencji zbudowało mi kompletny obraz. Również mamy tutaj większy format i nie został on wykorzystany do wielkich scen akcji, ale jest konieczny, bo strony mają sporo zawartości. To akurat jeden z tych elementów, który mi nie wadzi, ale też nie jest niezbędny.
Podsumowując i tak będę optymistyczny, bo to naprawdę świetna propozycja. Jeśli szukacie czegoś w klimacie końcówki ubiegłego wieku, to ten komiks sprawdzi się wprost idealnie. Warto czasem chwycić po takie tytuły, gdyż coraz częściej zapominamy jak to kiedyś siedziało się przed TV wbitym w fotel przez godzinę, a reklamy i tak nie wytrącały nas z uwagi. Seriali nie ma co oglądać w kółko nieskończoność, więc warto dać szansę czemuś innemu.
Komiks otrzymałem od wydawnictwa Lost In Time na mocy współpracy recenzenckiej.

Maciej Baraniak
Student UEP na kierunku prawno-ekonomicznym. Prywatnie miłośnik różnych gatunków kina oraz komiksów, a przy tym mający bardzo specyficzny gust muzyczny. E-mail: maciej-baraniak@wp.pl
