
228 ofiar. 17 lat. I w końcu wyrok, który rozwścieczył świat
- Dodał: Julia Żuromska
- Data publikacji: 21.05.2026, 23:31
Francuski sąd właśnie powiedział: Airbus i Air France są winni nieumyślnego zabójstwa.
- W 2009 roku lot AF447 znika z radarów.
- 216 pasażerów. 12 członków załogi. Zero sygnału. Zero kontaktu.
- Samolot wpada do Atlantyku. Wszyscy giną.
Przez lata rodzice, dzieci, mężowie i żony ofiar walczyli o jedno:
Niech ktoś wreszcie przyzna, że to nie był wypadek. To była katastrofa, której można było uniknąć. I w końcu się doczekali. Sąd apelacyjny w Paryżu uznał: Airbus i Air France ponoszą wyłączną winę.
To ogromna zmiana – bo dwa lata temu ten sam sąd mówił coś zupełnie innego. W 2023 roku obie firmy uznano za niewinne. Teraz nagle prawda wyszła na jaw. Grzywna? Maksymalna możliwa – 225 tysięcy euro dla każdej ze spółek.
Co tak naprawdę zabiło 228 osób?
Dochodzenie trwało latami. Czarną skrzynkę znaleziono dopiero po dwóch latach. A gdy w końcu udało się odtworzyć ostatnie chwile samolotu, świat zamarł.
Przyczyną było połączenie dwóch rzeczy:
- oblodzone czujniki prędkości (Airbus wiedział, że są awaryjne)
- panika pilotów, którzy zamiast opuścić nos maszyny – zadarli go do góry
Samolot stracił uniesienie. I runął w dół jak kamień. Po tej katastrofie zmieniono system szkolenia pilotów na całym świecie. I wymieniono te cholerne czujniki. Ale 228 osób już nie wróciło.
Air France do dziś mówi: „Nasi piloci byli kompetentni. Nie ma podstaw, by ich winić.” Airbus i linie już zapowiedziały apelację.
KONIEC ZABAW! 5000 żołnierzy USA prosto do Polski | Poinformowani.pl
