Szokujące podwyżki Steam Decka. Cena wystrzeliła w górę
Georgiy Lyamin - Unsplash

Szokujące podwyżki Steam Decka. Cena wystrzeliła w górę

  • Dodał: Seweryn Adamczyk
  • Data publikacji: 02.06.2026, 11:00

Steam Deck od Valve, uznawany za przełom w przenośnym gamingu, coraz bardziej oddala się od statusu budżetowego urządzenia. Najnowsze podwyżki cen przenoszą go do wyższej półki sprzętowej, co naturalnie wpływa na to, jak gracze postrzegają jego opłacalność i sens zakupu.

 

Steam Deck od momentu premiery był czymś więcej niż tylko kolejną konsolą przenośną. Dla wielu graczy stanowił przede wszystkim „tani komputer do gier w formie handhelda”, który pozwalał uruchamiać bibliotekę Steam w podróży, na kanapie czy w łóżku, bez konieczności inwestowania w drogi laptop gamingowy. Ostatnie zmiany cen sprawiają jednak, że ten obraz zaczyna się stopniowo zmieniać.

 

Od dostępnej ceny do wyższej półki

Kiedy Steam Deck zadebiutował pod koniec 2022 roku, był dużym sukcesem Valve. Popyt na urządzenie od samego początku był bardzo wysoki, obietnica porządnego, przenośnego mini komputera od jednego z najbardziej cenionych dystrybutorów gier okazała się dla wielu graczy bardzo atrakcyjna.

 

Mimo krytyki dotyczącej czasu pracy na baterii czy nagrzewania się, Steam Deck odniósł wyraźny sukces komercyjny, sprzedając miliony egzemplarzy i realnie wpływając na rynek przenośnych urządzeń do gier. W przeciwieństwie do handheldów pokroju Nintendo Switch oferuje pełny dostęp do biblioteki Steam, w tym gier AAA, a nie tylko wybranych tytułów. Dodatkowo posiada tryb desktopowy i możliwość instalacji aplikacji Linuksowych. Jego dużą zaletą była jednak przede wszystkim stosunkowo niska cena.

Nowa podwyżka cen

W ubiegłą środę (27 maja) Valve ogłosiło nowe ceny Steam Decka, które zaskoczyły wielu użytkowników, nawet tych śledzących rynek technologiczny. Steam Deck OLED zanotował zauważalne podwyżki cen w większości regionów, a najmocniej drożeją modele z większą pamięcią, wcześniej uznawane za najbardziej opłacalne.

Według nowego cennika wersja 512 GB podrożała z 549 do 789 dolarów, natomiast wariant 1 TB kosztuje już 949 dolarów zamiast 649 dolarów.

 

W Polsce zmiany wyglądają równie wyraźnie:

  • Steam Deck OLED 512 GB: z 2599 zł do 3279 zł
  • Steam Deck OLED 1 TB: z 2999 zł do 3879 zł

Oznacza to wzrost rzędu około 700–900 zł, zależnie od modelu.

 

Dlaczego Steam Deck drożeje?

Głównym powodem są rosnące koszty komponentów elektronicznych. Szczególnie dotyczy to pamięci RAM oraz dysków SSD, których ceny na rynku globalnym w ostatnim czasie wyraźnie wzrosły. Do tego dochodzą problemy z dostępnością części oraz napięcia w globalnych łańcuchach dostaw.

 

Valve w krótkim oświadczeniu opublikowanym na Steam Community podkreśliło, że sam Steam Deck się nie zmienił:

 

„Sam Steam Deck nie uległ zmianie; nowe ceny odzwierciedlają obecny stan kosztów komponentów oraz inne globalne wyzwania logistyczne w całej branży. Będziemy informować o wszelkich zmianach na bieżąco.” 

 

Na wzrost cen wpływa głównie rosnące zapotrzebowanie na półprzewodniki, napędzane rozwojem rynku sztucznej inteligencji i centrów danych. W efekcie produkcja urządzeń elektronicznych staje się coraz droższa, co przekłada się na ceny końcowe.

 

W skrócie drożeje cały rynek, więc Steam Deck nie jest wyjątkiem.

 

Zrozumiała reakcja graczy

Reakcje graczy na podwyżki są dość przewidywalne, entuzjazmu raczej nie ma. Steam Deck przez lata był kojarzony jako „rozsądnie wyceniony sprzęt”, oferujący dużo możliwości za relatywnie przystępną cenę. I właśnie ten element zaczyna się teraz zmieniać.

 

W dyskusjach dominuje rozczarowanie i frustracja. Dla wielu osób Steam Deck przestaje być „oczywistym wyborem”, a staje się jedną z kilku opcji wymagających porównania z konkurencją, która przy podobnych cenach zaczyna wyglądać coraz atrakcyjniej.

 

Najczęściej powtarzany argument dotyczy tego, że sam sprzęt się nie zmienił, a mimo to jego cena wyraźnie wzrosła. Ten kontrast, czyli brak zmian w specyfikacji przy jednoczesnym skoku ceny, budzi największe emocje i poczucie zawodu. Dodatkowo wielu graczy zwraca uwagę na to, jak duża i nagła jest ta podwyżka, co tylko wzmacnia negatywne reakcje.

 

Pojawia się też szerszy temat: rosnące ceny sprzętu do grania w ogóle. W tym kontekście podwyżka Valve wpisuje się w szerszy trend, który nie jest dobrze odbierany przez społeczność.