Zestrzelono drona nad terytorium Estonii

Zestrzelono drona nad terytorium Estonii

  • Dodał: Julia Żuromska
  • Data publikacji: 20.05.2026, 04:40

Estonia poinformowała, że myśliwiec NATO zestrzelił drona, który – według podejrzeń – był ukraińskim pociskiem, sprowadzonym z kursu przez rosyjskie zakłócanie elektroniczne. Do incydentu doszło we wtorek nad terytorium Estonii.

 

Minister obrony Estonii Hanno Pevkur przekazał, że rumuński myśliwiec F-16 wystrzelił pocisk, a szczątki drona spadły na podmokły teren w środkowej Estonii. Nie odnotowano żadnych zniszczeń ani ofiar.

 

Ukraina zareagowała, oskarżając Rosję o celowe przekierowywanie ukraińskich dronów. „Przepraszamy Estonię i wszystkich naszych bałtyckich przyjaciół za ten niezamierzony incydent” – oświadczył rzecznik ukraińskiego MSZ, dodając, że drony były wymierzone w „legalne cele wojskowe” w Rosji. Rosja nie skomentowała dotychczas tego incydentu, który jest kolejnym z serii naruszeń przestrzeni powietrznej państw bałtyckich – Estonii, Łotwy i Litwy.

 

 

Do zestrzelenia drona doszło krótko po godzinie 12:00 czasu lokalnego (09:00 GMT) pomiędzy jeziorem Võrtsjärv a miastem Põltsamaa. Estońskie ministerstwo obrony poinformowało, że otrzymało wcześniejsze ostrzeżenie z Łotwy o dronie, który zboczył z kursu. Estońskie służby śledziły obiekt aż do momentu jego zestrzelenia przez rumuńskie myśliwce biorące udział w misji ochrony przestrzeni powietrznej krajów bałtyckich.

 

Według lokalnych mediów, które opublikowały zdjęcia fragmentów drona, rozbił się w lesie około 30 metrów od najbliższego budynku mieszkalnego. Jeden z mieszkańców cytowany przez estońskiego nadawcę publicznego ERR powiedział: „Był głośny huk i zobaczyłem, jak dron spada z nieba”.

 

Minister Pevkur podkreślił, że Estonia nie udzieliła nikomu poza sojusznikami zgody na korzystanie ze swojej przestrzeni powietrznej, a Ukraińcy o taką zgodę nie prosili. Dodał, że natychmiast omówił incydent ze swoim ukraińskim odpowiednikiem, który przeprosił za zdarzenie.

 

To kolejny w ostatnim czasie podobny incydent w regionie:

· W ubiegłym tygodniu premier Łotwy Evika Siliņa podała się do dymisji w następstwie kryzysu politycznego związanego z przelotem ukraińskich dronów nad terytorium Łotwy.
· Wcześniej w maju dwa ukraińskie drony uderzyły w pusty obiekt magazynowy ropy na Łotwie. Ukraina również wtedy tłumaczyła to rosyjskim zakłócaniem sygnału.
· W marcu podobne naruszenia zgłaszały Estonia i Łotwa.

 

 

Moskwa zarzuciła trzem krajom bałtyckim, że pozwalają Ukrainie wykorzystywać swoje „korytarze powietrzne” do ataków na cele w Rosji. Estonia, Łotwa i Litwa stanowczo temu zaprzeczają.

 

Z kolei rosyjska agencja wywiadowcza SVR oświadczyła, że Ukraina planuje wystrzeliwać drony przeciwko celom w Rosji właśnie z terytorium Estonii, Łotwy i Litwy, rzekomo rozmieszczając już swój wojskowych na bazach na Łotwie. Łotwa określiła te doniesienia jako rosyjską „dezinformację”, podkreślając, że nie wyraziła zgody na wykorzystanie swojej przestrzeni do ataków na Rosję.

 

Rośnie niepokój w państwach bałtyckich, które są najbardziej wysuniętą na wschód flanką NATO, że Moskwa planuje poważne prowokacje, by wystawić na próbę determinację Sojuszu.

 

Rzecznik ukraińskiego MSZ, Heorhij Tychyj, powiedział: „Rosja nadal przekierowuje ukraińskie drony do państw bałtyckich i robi to celowo, wraz z nasiloną propagandą”. Podkreślił: „Przepraszamy Estonię i wszystkich naszych bałtyckich przyjaciół za takie niezamierzone incydenty”, zaznaczając jednocześnie, że Ukraina wykorzystuje wyłącznie rosyjską przestrzeń powietrzną do ataków na cele w Rosji.