Jakie cele został zaatakowane w Wenezueli i co z Polakami znajdującymi się w Wenezueli?

Jakie cele został zaatakowane w Wenezueli i co z Polakami znajdującymi się w Wenezueli?

  • Data publikacji: 03.01.2026, 13:06

Sytuacja w Ameryce Południowej pozostaje napięta po nocnych wydarzeniach w Caracas i innych regionach kraju. Atak USA na Wenezuelę wywołał pytania o bezpieczeństwo cudzoziemców, w tym naszych rodaków. Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało nowe informacje dotyczące tego, ilu Polaków przebywa obecnie w kraju objętym działaniami militarnymi oraz jakie zalecenia otrzymali w obliczu eskalacji konfliktu.

Ilu Polaków przebywa obecnie w Wenezueli?


Z informacji przekazanych przez MSZ wynika, że Polacy w Wenezueli są zarejestrowani w systemie Odyseusz, który służy do dobrowolnego zgłaszania zagranicznych podróży. Według porannych danych, do których odniósł się premier Donald Tusk, w systemie figurowało 11 zgłoszeń. Rzecznik resortu Maciej Wewiór doprecyzował jednak, że część tych osób ostatecznie zrezygnowała z wyjazdu.

 

Aktualnie mowa o kilku Polakach, którzy przebywają na miejscu długoterminowo. To osoby związane z Wenezuelą rodzinnie lub zawodowo, dobrze znające lokalne realia. MSZ podkreśla, że Polacy w Wenezueli w tej grupie nie są turystami, lecz osobami osiadłymi na miejscu od miesięcy, a nawet lat.

Brak planów ewakuacji obywateli RP


Mimo dynamicznego rozwoju wydarzeń, MSZ nie planuje na razie ewakuacji. Rzecznik resortu zaznaczył, że atak USA na Wenezuelę nie był całkowitym zaskoczeniem dla dyplomacji. Już od ponad dwóch miesięcy obowiązywały oficjalne rekomendacje, by unikać podróży do tego kraju.

 

Placówka dyplomatyczna RP w Caracas działa i jak zapewnia MSZ pozostaje bezpieczna. Pracują tam trzy osoby, wszystkie posiadające polskie obywatelstwo. Personel ambasady przygotowywał się na możliwą eskalację sytuacji od dłuższego czasu.

Zalecenia dla osób przebywających na miejscu


MSZ apeluje o zachowanie spokoju i rozwagę. Polacy w Wenezueli powinni na bieżąco śledzić komunikaty lokalnych władz oraz służb porządkowych. W przypadku działań wojskowych zaleca się pozostanie w domach i unikanie przemieszczania się bez wyraźnej potrzeby.

 

Rzecznik MSZ podkreślił, że obecna sytuacja to czas dużej niepewności. Atak USA na Wenezuelę może mieć dalsze konsekwencje, dlatego kluczowe jest unikanie ryzykownych zachowań oraz rezygnacja z podróży po kraju.

Cele nocnych uderzeń i relacje świadków


Według analiz zagranicznych mediów, w tym portalu Infobae, wśród prawdopodobnych celów ataku USA na Wenezuelę znalazły się kluczowe obiekty wojskowe. Mowa m.in. o Forcie Tiuna w Caracas, gdzie mieści się ministerstwo obrony i dowództwo armii, bazie lotniczej La Carlota oraz obiektach wojskowych w La Guaira.

 

Nagrania publikowane w mediach społecznościowych pokazują eksplozje w różnych częściach stolicy oraz nisko lecące wojskowe śmigłowce. Część materiałów została zweryfikowana przez międzynarodowe stacje informacyjne. Świadkowie mówią o głośnych wybuchach, przelotach samolotów i pożarach w pobliżu instalacji wojskowych.

Stan wyjątkowy i reakcja władz Wenezueli

 

Rząd w Caracas potwierdził, że w kraju ogłoszono stan wyjątkowy. Władze oskarżyły Stany Zjednoczone o atak na obiekty cywilne i wojskowe. Jednocześnie poinformowano o mobilizacji sił obronnych.

 

Atak USA na Wenezuelę zbiegł się z komunikatem prezydenta USA Donalda Trumpa, który poinformował o pojmaniu Nicolása Maduro i jego żony oraz ich wywiezieniu z kraju. Te doniesienia dodatkowo podgrzały atmosferę i zwiększyły napięcie w regionie.


Sytuacja w Wenezueli pozostaje dynamiczna i trudna do przewidzenia. MSZ monitoruje wydarzenia i utrzymuje kontakt z osobami, które przebywają na miejscu. Polacy w Wenezueli nie są pozostawieni bez wsparcia, jednak resort dyplomacji jasno podkreśla konieczność ostrożności. Atak USA na Wenezuelę może mieć długofalowe skutki, dlatego zarówno władze, jak i obywatele RP zachowują pełną czujność.

 

 

 

Zobacz też:  Atak USA na Wenezuelę. Donald Trump potwierdza operację i zatrzymanie Nicolása Maduro