
Pilot Air Canada latał bez uprawnień przez lata. Został zatrzymany
- Dodał: Seweryn Adamczyk
- Data publikacji: 10.06.2026, 11:03
Były pilot linii Air Canada został zatrzymany po tym, jak śledczy ustalili, że przez kilkanaście lat wykonywał pracę bez wymaganych uprawnień. Sprawa dotyczy setek lotów i wywołała poważne pytania o system kontroli w lotnictwie cywilnym.
Latał przez kilkanaście lat bez ważnej licencji
Według ustaleń śledczych mężczyzna miał wykonywać loty jako pilot, a nawet kapitan samolotu, mimo że nie posiadał odpowiedniej licencji lub posługiwał się sfałszowanymi dokumentami.
Geoffrey Wall to 59-letni mieszkaniec miasta Barrie w kanadyjskiej prowincji Ontario, który rozpoczął pracę w Air Canada w 1998 roku. W 2009 roku awansował na kapitana samolotów pasażerskich i od tego czasu miał wykonywać setki lotów krajowych oraz międzynarodowych na maszynach Boeing 767, 777 i 787.
Śledczy twierdzą jednak, że nigdy nie uzyskał wymaganego w Kanadzie certyfikatu ATPL (Airline Transport Pilot Licence), który jest niezbędny do pełnienia funkcji kapitana dużych samolotów pasażerskich. Mimo to przez około 16–17 lat miał odbyć ponad 900 lotów i zarobić blisko 2,9 mln dolarów kanadyjskich, posługując się sfałszowaną dokumentacją dotyczącą swoich kwalifikacji.
Sprawa wyszła na jaw dopiero po szczegółowym śledztwie, które wykazało nieprawidłowości w jego dokumentacji oraz przebiegu szkolenia.
Zatrzymanie i reakcja linii lotniczych
Były pilot został zatrzymany i usłyszał zarzuty związane m.in. z oszustwem oraz wprowadzaniem w błąd w kwestii swoich kwalifikacji. Sprawa jest nadal badana, a służby analizują skalę nieprawidłowości oraz to, jak długo mógł pozostawać niezauważony w systemie.
Air Canada stwierdził, że bezpieczeństwo nie zostało zagrożone, ponieważ piloci przechodzą regularne szkolenia i coroczne kontrole, ale podkreślił, że właściwa licencja jest kluczowym elementem bezpieczeństwa lotniczego. Jednocześnie zapowiedziano przegląd mechanizmów weryfikacji personelu, aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.
Sprawa wzbudziła duże zainteresowanie opinii publicznej i ekspertów, którzy zwracają uwagę, że tak długi okres działania bez odpowiednich uprawnień rodzi poważne pytania o skuteczność systemów nadzoru w lotnictwie.
Zobacz też: NASA ujawnia kolejne kroki do budowy stałej bazy na Księżycu
