
Pokój nad Zatoką Perską? USA i Iran podpisują wstępne porozumienie. Ceny ropy spadają
- Dodał: Julia Żuromska
- Data publikacji: 15.06.2026, 23:31
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w poniedziałek, że Stany Zjednoczone i Iran podpisały wstępne porozumienie mające na celu zakończenie wojny w Zatoce Perskiej. Szczegóły paktu nie zostały jednak jeszcze ujawnione.
– Umowa jest podpisana – powiedział Trump po przylocie do Francji na szczyt G7. Dodał, że wiceprezydent J.D. Vance weźmie udział w oficjalnej ceremonii podpisania dokumentu, która odbędzie się w piątek w Genewie.
Zgodnie z ustaleniami, strony mają ponownie otworzyć zablokowaną w czasie wojny Cieśninę Ormuz oraz przedłużyć obowiązujące zawieszenie broni o kolejne 60 dni. To ma dać czas negocjatorom na zajęcie się trudniejszymi kwestiami, takimi jak przyszłość irańskiego programu nuklearnego. W efekcie tych doniesień ceny ropy naftowej spadły do najniższego poziomu od 10 marca, czyli od czasu, gdy konflikt odciął od światowych dostaw około jednej piątej surowca.
Porozumienie jest najważniejszym krokiem w kierunku zakończenia wojny, która pochłonęła co najmniej 7 tysięcy ofiar śmiertelnych – głównie w Iranie i Libanie – i zdestabilizowała globalne rynki energii.
Niejasne szczegóły i twardsze stanowisko Netanjahu
Wiele kwestii pozostaje jednak niewyjaśnionych. Amerykańscy i irańscy urzędnicy sugerują, że ostateczne porozumienie może przynieść Iranowi znaczne korzyści gospodarcze: zniesienie sankcji, odmrożenie zagranicznych aktywów oraz utworzenie funduszu odbudowy o wartości 300 miliardów dolarów, opłaconego przez arabskich sojuszników z Zatoki.
Warunkiem uzyskania tych korzyści ma być jednak spełnienie żądań USA, czyli nigdy niebudowanie broni nuklearnej oraz zaprzestanie wspierania proxy, takich jak libański Hezbollah. Prezydent Trump nie osiągnął jednak kluczowych celów, które postawił sobie, rozpoczynając 28 lutego wspólnie z Izraelem ataki na Iran. Reżim ajatollahów pozostaje u władzy, a żądania demontażu irańskiego programu rakietowego i zakończenia wsparcia dla regionalnych milicji nie zostały spełnione.
Osobny problem stanowi równoległa wojna między Izraelem a Hezbollahem w Libanie. Iran uzależnia pełne zawieszenie broni od całkowitego zaprzestania działań wojennych w tym kraju. Premier Izraela Binjamin Netanjahu stwierdził jednak, że izraelskie siły pozostaną w południowym Libanie i zastrzegły sobie prawo do odpowiedzi na ataki Hezbollahu.
– Iran chciał, żebyśmy się wycofali, ale ja pozostałem nieugięty – oświadczył Netanjahu na konferencji prasowej, przyznając, że ma w tej kwestii różnice zdań z prezydentem Trumpem. Anonimowy izraelski urzędnik określił porozumienie jako „okropne dla Izraela”, dodając, że taka ocena podzielana jest w całym rządzie, od premiera w dół.
Mimo ogłoszenia porozumienia, źródła bezpieczeństwa podają, że walki wprawdzie osłabły, ale nie ustały całkowicie. Libańskie media państwowe poinformowały o izraelskim ataku drona, w którym zginął kierowca samochodu w miejscowości Kafr Tebnit.
