
Okrutne zabójstwo jastrzębia. Grozi mu do 10 mln zł kary i więzienie
- Dodał: Seweryn Adamczyk
- Data publikacji: 15.06.2026, 14:53
Mieszkaniec gminy Wielkie Oczy na Podkarpaciu usłyszał zarzuty po zastawieniu brutalnej pułapki, w której zginął objęty ochroną jastrząb zwyczajny. Do schwytania ptaka użył stalowego potrzasku oraz dwóch żywych gołębi jako przynęty. Grozi mu kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności oraz nawiązka sięgająca nawet 10 mln zł.
Okrutna pułapka na chronionego jastrzębia
Do zdarzenia doszło 21 listopada 2025 roku w miejscowości Skolin. Według ustaleń śledczych 57-letni mężczyzna rozstawił na łące metalową, samozatrzaskującą się pułapkę kłusowniczą. Jako przynętę wykorzystał dwa żywe gołębie umieszczone w klatce.
Trzy dni później w pułapkę wpadł jastrząb zwyczajny, gatunek objęty w Polsce ścisłą ochroną. Mechanizm spowodował u ptaka poważne obrażenia, w tym złamania oraz oderwanie nogi. Zwierzę zostało odnalezione przez przypadkową osobę, która zawiadomiła policję. Pomimo interwencji i transportu do lecznicy weterynaryjnej w Przemyślu, obrażenia były na tyle rozległe, że konieczna była eutanazja.
Śledztwo i zabezpieczone dowody kłusownictwa
Funkcjonariusze, którzy przeszukali posesję 57-latka, zabezpieczyli metalową klatkę oraz wnyki wykorzystywane do kłusownictwa. Jak wynika z ustaleń śledczych, mężczyzna przed przybyciem służb miał wypuścić przetrzymywane ptaki i zabrać część urządzeń, pozostawiając rannego jastrzębia bez pomocy.
Biegli uznali, że działania podejrzanego spowodowały istotną szkodę w świecie zwierzęcym, a użycie żywych gołębi jako przynęty stanowiło znęcanie się nad zwierzętami.
Zarzuty i surowe konsekwencje dla 57-latka
57-latek przyznał się do winy. Usłyszał zarzuty m.in. z art. 181 §3 Kodeksu karnego oraz z ustawy o ochronie zwierząt, dotyczące znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem.
Grozi mu:
- kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności,
- grzywna lub ograniczenie wolności,
- nawiązka na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w wysokości od 10 tys. zł do nawet 10 mln zł.
Śledztwo znajduje się na końcowym etapie, a prokuratura zapowiada skierowanie aktu oskarżenia do sądu.
Zobacz też: Ulewne deszcze zabijają jedne z najrzadszych małp świata. Orangutany z Sumatry na skraju zagłady
