
Tragedia sylwestrowa w Alpach. Pożar w Crans-Montana pochłonął dziesiątki ofiar
- Data publikacji: 01.01.2026, 11:12
Sylwestrowa noc, która miała być czasem zabawy i świętowania, zakończyła się dramatem. W popularnym kurorcie narciarskim Crans-Montana w Szwajcarii doszło do potężnego pożaru i eksplozji w jednym z barów. Według wstępnych informacji nawet 40 osób mogło stracić życie, a około 100 zostało rannych. Tragedia w Szwajcarii wstrząsnęła opinią publiczną i postawiła służby ratunkowe w stan najwyższej gotowości.
Pożar w Crans-Montana podczas sylwestrowej imprezy
Do zdarzenia doszło około godziny 1:30 w nocy, w samym środku sylwestrowej zabawy. Bar, w którym odbywała się impreza z koncertem, był wypełniony gośćmi. Pożar w Crans-Montana wybuchł nagle i bardzo szybko objął wnętrze lokalu. Szwajcarskie media informują również o silnej eksplozji, która mogła znacząco zwiększyć skalę zniszczeń.
Na tym etapie śledztwa nie ustalono jednoznacznej przyczyny zdarzenia. Jedną z hipotez, podawaną wcześniej przez portal „Blick”, jest użycie materiałów pirotechnicznych w trakcie koncertu. Władze podkreślają jednak, że to jedynie wstępne ustalenia.
Bilans ofiar i rannych rośnie
Tragedia w Szwajcarii ma międzynarodowy wymiar. Wśród ofiar śmiertelnych i rannych znajdują się osoby różnych narodowości, co jest typowe dla popularnych alpejskich kurortów odwiedzanych przez turystów z całego świata. Według danych przekazanych przez agencję Reutera liczba rannych sięga około 100 osób, z czego wiele doznało poważnych obrażeń oraz rozległych oparzeń.
Lekarze podkreślają, że stan części poszkodowanych jest ciężki. Pożar w Crans-Montana spowodował nie tylko obrażenia termiczne, ale także zatrucia dymem, co dodatkowo komplikuje leczenie.
Szeroko zakrojona akcja ratunkowa
Na miejsce natychmiast skierowano ogromne siły ratunkowe. W akcji brały udział policja, straż pożarna oraz zespoły medyczne. Do transportu rannych użyto aż 10 helikopterów ratunkowych oraz około 40 karetek pogotowia. Tak duża skala działań pokazuje, jak poważna była tragedia w Szwajcarii i jak trudne warunki panowały na miejscu zdarzenia.
Ratownicy działali przez wiele godzin, przeszukując pogorzelisko i udzielając pomocy poszkodowanym. Pożar w Crans-Montana wymagał również zabezpieczenia okolicznych budynków i infrastruktury, aby zapobiec dalszym zagrożeniom.
Kurort zamknięty, strefa zakazu lotów
Władze lokalne podjęły decyzję o całkowitym zamknięciu obszaru nad kurortem. Nad Crans-Montaną wprowadzono strefę zakazu lotów, aby umożliwić swobodne działania śmigłowców ratunkowych i zapewnić bezpieczeństwo. Policja apeluje do mieszkańców i turystów o unikanie tego rejonu oraz stosowanie się do poleceń służb.
Tragedia w Szwajcarii sparaliżowała funkcjonowanie kurortu, który w okresie noworocznym zwykle przeżywa oblężenie turystów. Lokalne władze zapowiedziały, że ograniczenia potrwają do czasu zakończenia działań ratunkowych i zabezpieczenia miejsca zdarzenia.
Śledztwo w sprawie przyczyn wybuchu
Śledczy skupiają się obecnie na ustaleniu, co doprowadziło do eksplozji i pożaru. Pożar w Crans-Montana mógł zostać spotęgowany przez materiały łatwopalne lub elementy pirotechniczne, jednak żadna z hipotez nie została jeszcze potwierdzona. Dochodzenie prowadzone jest we współpracy z władzami szwajcarskimi i włoskimi, ze względu na obecność obywateli obu krajów wśród ofiar.
Eksperci podkreślają, że lokale organizujące imprezy masowe w górskich kurortach muszą spełniać rygorystyczne normy bezpieczeństwa. Tragedia w Szwajcarii może stać się impulsem do zaostrzenia przepisów i kontroli w tego typu miejscach.
Sylwestrowy pożar w Crans-Montana zapisał się jako jedna z najpoważniejszych tragedii ostatnich lat w alpejskich kurortach. Wysoki bilans ofiar, dziesiątki rannych i ogromna skala zniszczeń pokazują, jak dramatyczne konsekwencje może mieć jeden niekontrolowany incydent. Tragedia w Szwajcarii pozostawia wiele pytań, na które odpowiedzi przyniesie dopiero trwające śledztwo. Władze apelują o cierpliwość i szacunek dla ofiar oraz ich rodzin.
