
Tragiczne zatrucie tlenkiem węgla w Chełmnie. Nie żyje matka i troje dzieci
- Data publikacji: 15.01.2026, 22:57
W Chełmnie doszło do dramatu. Cztery osoby z jednej rodziny zmarły w mieszkaniu. Służby potwierdziły, że przyczyną było zaczadzenie. To zatrucie tlenkiem węgla w Chełmnie należy do najtragiczniejszych zdarzeń w regionie w ostatnich latach.
Zgłoszenie i działania służb
Alarm podniosła krewna, która nie mogła skontaktować się z rodziną. Straż pożarna została wezwana w czwartek po południu. Po siłowym otwarciu lokalu przy ul. Stare Planty ratownicy znaleźli ciała 31-letniej kobiety i trójki dzieci w wieku 2, 7 i 12 lat. Pomiar wykazał śmiertelne stężenie tlenku węgla w mieszkaniu – ponad 900 ppm.
Strażacy podkreślili, że takie wartości są skrajnie niebezpieczne. Już przy stężeniach powyżej 800 ppm dochodzi do utraty przytomności i szybkiego zgonu. W tym przypadku śmiertelne stężenie tlenku węgla w mieszkaniu nie pozostawiało szans na pomoc.
Ustalenia policji
Policja poinformowała, że zawiadomienie złożyła siostra kobiety. Z rodziną nie było kontaktu od kilku dni. Dzieci nie pojawiły się w szkole. Funkcjonariusze prowadzą czynności na miejscu. Dokładny moment tragedii jest ustalany. Wiadomo, że było to zatrucie tlenkiem węgla w Chełmnie.
Według wstępnych informacji wszystko wskazuje na awarię urządzenia gazowego. Chodzi o przepływowy podgrzewacz wody. Na miejsce skierowano biegłego z zakresu pożarnictwa. Jego zadaniem jest potwierdzenie źródła emisji i okoliczności, w jakich powstało śmiertelne stężenie tlenku węgla w mieszkaniu.
Co wiemy o przyczynie
Tlenek węgla jest bezwonny i bezbarwny. Działa szybko. Wysokie stężenia powodują niedotlenienie organizmu. Ofiary często tracą przytomność bez ostrzeżenia. W Chełmnie pomiar przekraczał poziomy uznawane za krytyczne. To kolejne potwierdzenie, że zatrucie tlenkiem węgla w Chełmnie było skutkiem nagromadzenia czadu w zamkniętej przestrzeni.
Eksperci przypominają, że nieszczelne urządzenia gazowe, brak ciągu w przewodach spalinowych oraz niewystarczająca wentylacja sprzyjają gromadzeniu się czadu. Gdy pojawia się śmiertelne stężenie tlenku węgla w mieszkaniu, czas reakcji jest bardzo krótki.
Skala zagrożenia i wnioski
W sezonie grzewczym służby regularnie notują interwencje związane z czadem. Każde zatrucie tlenkiem węgla w Chełmnie i w innych miastach pokazuje, jak ważne są przeglądy instalacji oraz czujniki czadu. Czujnik nie zapobiega emisji, ale ostrzega, zanim poziom stanie się krytyczny.
W omawianym przypadku strażacy potwierdzili śmiertelne stężenie tlenku węgla w mieszkaniu już w chwili wejścia. To oznacza, że do tragedii doszło bez możliwości ewakuacji.
Śledztwo trwa
Prokuratura i policja kontynuują czynności. Biegły ma ustalić, czy źródłem był piecyk gazowy, nieszczelność instalacji lub brak prawidłowej wentylacji. Do czasu zakończenia oględzin przyczyna pozostaje wstępna. Pewne jest jedno: to zatrucie tlenkiem węgla w Chełmnie było wynikiem gwałtownego wzrostu stężenia czadu.
Służby apelują o regularne kontrole urządzeń grzewczych i montaż czujników. W sytuacji, gdy pojawia się śmiertelne stężenie tlenku węgla w mieszkaniu, jedyną skuteczną ochroną jest wczesne ostrzeżenie i szybkie opuszczenie lokalu.
Przeczytaj też: Małopolskie: 7 osób zatruło się czadem w kościele
