Ukraiński dowódca wjeżdża nieopancerzonym pick-upem do strefy śmierci dronów, by ratować rannych żołnierzy
Evgenyi Maloletka, OSCE Special Monitoring Mission to Ukraine/Wikimedia

Ukraiński dowódca wjeżdża nieopancerzonym pick-upem do strefy śmierci dronów, by ratować rannych żołnierzy

  • Dodał: Maira Rafi
  • Data publikacji: 18.08.2026, 12:24

Kiedy rosyjskie drony uderzeniowe zabiły dwóch ukraińskich piechurów, a następnie wysadziły w powietrze robota naziemnego wysłanego, aby ich wyciągnąć, dowódca kompanii Władysław Polski nie założył kamizelki kuloodpornej, chwycił kluczyki do cywilnego pickupa I wcisnął gaz do dechy, kierując się prosto w stronę otwartego ognia. Dwóch mężczyzn, bojownicy z 475. Pułku Szturmowego „KOD 9.2”, wracało z ataku na pozycje rosyjskie, gdy drony zaskoczyły ich na otwartej przestrzeni. Odłamki spowodowały u obu żołnierzy złamania wieloodłamkowe, całkowicie unieruchamiając ich na polu, podczas gdy nad głowami przelatywały wrogie drony zwiadowcze.

Rozpaczliwa ewakuacja poszła nie tak

Dowódcy pierwotnie wysłali bezzałogowy, naziemny, robotyczny oddział ewakuacyjny, aby zabrać rannych, nie narażając na niebezpieczeństwo kolejnych ofiar. Jednak kolejny rosyjski dron nadleciał I roztrzaskał robota ratunkowego, pozostawiając rannych żołnierzy na widoku, bez żadnej osłony. Wojskowi bez ogródek zaznaczyli, że kolejny nadlatujący dron zabiłby obu mężczyzn w ciągu kilku minut.

Widząc, że czas ucieka, Polskyi nie czekał na posiłki ani na pojazdy opancerzone. Nagranie z monitoringu z miejsca zdarzenia uchwyciło jego stały pickup, który pędził z pełną prędkością po odsłoniętej, gruntowej ścieżce.

Wyciąganie towarzyszy z krawędzi

Na nagraniu widać, jak Polskyi zatrzymuje ciężarówkę, wyskakuje z niej sam I sam wciąga obu unieruchomionych żołnierzy na tylną platformę. Natychmiast wcisnął gaz do dechy, ścigając rannych z powrotem na linie sojusznicze, zanim artyleria lub drony uderzeniowe zdążyłyby namierzyć ciężarówkę. Medykom na pierwszej linii udało się ustabilizować stan obu mężczyzn, co potwierdziło, że czekanie nawet pięciu minut dłużej na otwartym polu mogłoby się okazać śmiertelne.







Ukrainian Commander Races Unarmored Pickup Into Drone Kill Zone to Save Wounded Soldiers

 

When Russian strike drones took out two Ukrainian infantrymen and then blew up the robotic ground vehicle sent to pull them out, company commander Vladyslav Polskyi skipped putting on his body armor, grabbed the keys to a civilian pickup, and floored it straight into open fire.

​The two men; fighters from the 475th Separate Assault Regiment "CODE 9.2" were heading back from an assault on Russian positions when loitering drones caught them in the open. Shrapnel left both soldiers with compound fractures, completely stranding them in a dirt field while enemy spotter drones buzzed overhead.

A desperate evacuation gone wrong

​Commanders originally rolled out an unmanned ground robotic evacuation unit to scoop up the wounded men without putting more human lives on the line. But another Russian drone swooped in and blew the rescue robot to pieces, leaving the injured troops sitting in plain sight with zero cover. Military officials bluntly pointed out that the next incoming drone would have finished both men off within minutes.

​Seeing the clock running out, Polskyi didn't wait around for backup or armor. Surveillance video from the scene caught his regular pickup truck tearing down an exposed dirt path at full speed.

Pulling comrades from the brink

​The footage shows Polskyi sliding the truck to a halt, jumping out alone, and hauling both immobilized soldiers into the back bed himself. He hit the gas immediately, racing the wounded men back to friendly lines before artillery or secondary strike drones could zero in on the truck.

​Frontline medics managed to stabilize both men, confirming that waiting even five more minutes in the open field would have proved fatal.



Zobacz też:

https://poinformowani.pl/wiadomosci/ceny-benzyny-spadaja-podczas-syberyjskiej-podrozy-putina



https://poinformowani.pl/wiadomosci/ciezarowka-potracila-5-latka-na-rowerze-w-mlotkowicac



https://poinformowani.pl/wiadomosci/smiertelne-potracenie-na-przejezdzie-kolejowym-w-toruniu-pociag-brda-potracil-kobiete



Maira  Rafi – Poinformowani.pl

Maira Rafi

Nazywam się Maira Rafi i obecnie studiuję na studiach magisterskich na kierunku stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa. Jestem studentką zagraniczną z Pakistanu, która żywo interesuje się sprawami międzynarodowymi, kulturą i komunikacją. Oprócz zainteresowań akademickich pasjonują mnie zajęcia twórcze, takie jak malarstwo i szydełkowanie, a w wolnym czasie uprawiam jogę. Ponadto lubię tworzyć treści i wyrażać swoje pomysły poprzez twórcze i analityczne pisanie.