
Zabójstwo polskiego żołnierza na granicy. Sprawca ma ukrywać się na Białorusi
- Dodał: Seweryn Adamczyk
- Data publikacji: 09.06.2026, 13:31
Śledczy ustalili tożsamość mężczyzny podejrzewanego o zabójstwo polskiego żołnierza Mateusza Sitka na granicy z Białorusią. Jak wynika z ustaleń mediów, sprawca ma obecnie przebywać na terytorium Białorusi i pochodzić z jednego z krajów Afryki Północnej. Sprawa pozostaje nierozwiązana z powodu braku współpracy ze strony Mińska.
Śledczy znają tożsamość podejrzanego
Według ustaleń, polskie służby zidentyfikowały osobę odpowiedzialną za śmiertelne ugodzenie żołnierza, który pełnił służbę na granicy polsko-białoruskiej w okolicach Dubicz Cerkiewnych.
Organy ścigania podały tożsamość sprawcy, informacja pojawiła się m.in. na portalu gov.pl. Jest nim obywatel Maroka, Mohamed Addamrou. Śledczy od dłuższego czasu posiadają jego dane, jednak dotychczas nie udało się doprowadzić do zatrzymania.
Po przeprowadzeniu szerokich czynności operacyjnych i przesłuchaniu ponad stu świadków wydano list gończy oraz Europejski Nakaz Aresztowania.
Wniosek o ekstradycję wobec zabójcy sierżanta Mateusza Sitka. Poszukiwania listem gończym, ENA i czerwoną notą Interpolu. https://t.co/Z5m98o9iG7
— Prokuratura Okręgowa w Warszawie (@Prok_Okreg_Wawa) June 9, 2026
Podejrzany na Białorusi i zawieszone postępowanie
Do ataku na sierżanta Mateusza Sitka doszło 28 maja 2024 roku podczas służby przy granicy. Żołnierz został ugodzony nożem w klatkę piersiową w trakcie próby powstrzymania grupy migrantów przed sforsowaniem zapory. Po przewiezieniu do szpitala zmarł kilka dni później.
Podejrzany ma obecnie przebywać na terytorium Białorusi, co znacząco utrudnia dalsze działania polskich organów ścigania. Polska strona miała wystąpić o jego zatrzymanie i przekazanie, jednak wniosek do tej pory nie został zrealizowany.
W związku z brakiem współpracy ze strony białoruskich władz, postępowanie w sprawie zostało w praktyce zawieszone do czasu pojawienia się nowych możliwości działania.
