
Zamieszki w Turynie po zamknięciu Askatasuna. Ponad 100 rannych funkcjonariuszy
- Data publikacji: 01.02.2026, 14:38
Zamieszki w Turynie wybuchły w sobotę po południu podczas demonstracji w obronie ośrodka Askatasuna. Ośrodek działał w mieście od około 30 lat i był związany ze środowiskami anarchistyczno-antykapitalistycznymi. Protest miał początkowo pokojowy charakter i zgromadził kilka tysięcy osób.
W pewnym momencie od głównego zgromadzenia odłączyła się agresywna grupa. To właśnie ona odpowiada za zamieszki w Turynie, które szybko przerodziły się w brutalne starcia z policją.
Starcia z policją i użycie przemocy
Zamieszki w Turynie miały wyjątkowo gwałtowny przebieg. Uczestnicy starć obrzucali funkcjonariuszy butelkami, racami, kamieniami oraz metalowymi przedmiotami. W ruch poszły także świece dymne. Agresywna grupa próbowała przełamać policyjny kordon
W trakcie zajść podpalono radiowozy. Doszło do regularnej bitwy ulicznej. Zamieszki w Turynie doprowadziły do poważnych obrażeń wśród służb porządkowych. Media opublikowały nagrania pokazujące brutalne pobicie policjanta leżącego na jezdni.
Bilans rannych po zamieszkach w Turynie
Według danych przekazanych przez włoską agencję Ansa, w wyniku zajść rannych zostało ponad 100 funkcjonariuszy. Zamieszki w Turynie spowodowały obrażenia u 96 policjantów, siedmiu funkcjonariuszy Gwardii Finansowej oraz pięciu karabinierów.
Jeden z najbardziej poszkodowanych to 29-letni policjant, który po dotkliwym pobiciu trafił do szpitala. Lokalne służby potwierdziły, że część rannych wymagała hospitalizacji, choć ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Zatrzymania najbardziej agresywnych uczestników
Po opanowaniu sytuacji policja przystąpiła do zatrzymań. Zamieszki w Turynie zakończyły się aresztowaniem 10 osób uznanych za najbardziej agresywne. Śledczy analizują obecnie nagrania z monitoringu i materiały wideo publikowane w mediach społecznościowych.
Władze nie wykluczają kolejnych zatrzymań. Zamieszki w Turynie są przedmiotem postępowania prowadzonego przez prokuraturę.
Reakcja władz i klasy politycznej
Zamieszki w Turynie spotkały się z ostrą reakcją rządu. Rannych funkcjonariuszy odwiedziła w szpitalu premier Włoch Giorgia Meloni. W publicznym wpisie określiła sprawców jako zorganizowanych przestępców, a nie uczestników protestu.
Potępienie wydarzeń wyrazili przedstawiciele wszystkich głównych sił politycznych. Komendant generalny karabinierów generał Salvatore Luongo podkreślił, że zamieszki w Turynie były atakiem na państwo oraz na osoby stojące na straży porządku publicznego.
Dlaczego zamknięto Askatasuna
Ośrodek Askatasuna został zamknięty decyzją policji w związku z prowadzonymi śledztwami. Dotyczą one wcześniejszych protestów oraz ataków na instytucje publiczne. Jeden z takich incydentów miał miejsce w ubiegłym roku i był wymierzony w redakcję dziennika „La Stampa”.
Zamieszki w Turynie pokazały skalę napięć wokół tej decyzji. Służby zapowiadają dalsze działania mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa w mieście.
