
Coraz więcej dzieci żyje w przewlekłym stresie. Eksperci alarmują: „Pozwólmy im znowu być dziećmi”
- Data publikacji: 18.05.2026, 08:51
Stres coraz mocniej dotyka dzieci i młodzież. Specjaliści alarmują, że najmłodsi są dziś przeciążeni emocjonalnie przez presję szkoły, nadmiar obowiązków, media społecznościowe i napięcia w domu. Choć stres jest naturalną reakcją organizmu, jego długotrwałe działanie może prowadzić do problemów psychicznych, osłabienia odporności i zaburzeń rozwoju. Eksperci podkreślają, że dzieci coraz częściej funkcjonują w ciągłym napięciu, a wielu dorosłych nie dostrzega pierwszych sygnałów problemu lub je bagatelizuje.
Szkoła, presja i nadmiar bodźców
Źródłem stresu u dzieci mogą być zarówno duże życiowe zmiany, jak przeprowadzka, nowa szkoła czy pojawienie się rodzeństwa, jak i codzienne sytuacje związane z nauką i relacjami z rówieśnikami. Coraz większym problemem stają się także wysokie oczekiwania dorosłych. Dzieci często funkcjonują w ciągłym poczuciu konieczności osiągania sukcesów, zdobywania kolejnych umiejętności i rywalizacji z innymi.
Do tego dochodzi nadmiar bodźców cyfrowych. Wielogodzinne korzystanie ze smartfonów, tabletów i mediów społecznościowych utrudnia regenerację oraz odpoczynek psychiczny. Dr Magdalena Cubała-Kucharska zwraca uwagę, że dzieci są dziś „wpuszczone w machinę ciągłego bycia lepszym”, przez co coraz częściej tracą zwykłe dzieciństwo, zabawę i spontaniczny kontakt z rówieśnikami.
Stres u dzieci często widać po ciele
Najmłodsi nie zawsze potrafią nazwać swoje emocje. Dlatego stres bardzo często objawia się somatycznie.
Dzieci skarżą się na bóle brzucha, głowy, problemy ze snem czy brak apetytu. Pojawiają się też wybuchy złości, rozdrażnienie, wycofanie lub trudności z koncentracją.
Lekarze podkreślają, że przewlekły stres wpływa nie tylko na psychikę, ale także na cały organizm. Podwyższony poziom kortyzolu może osłabiać odporność i zwiększać podatność na infekcje. Specjaliści obserwują również coraz więcej przypadków wypalenia psychicznego u dzieci i nastolatków.
Dzieci przejmują emocje dorosłych
Eksperci przypominają, że dzieci bardzo silnie reagują na atmosferę w domu. Konflikty rodzinne, napięcie emocjonalne czy permanentny stres rodziców szybko przekładają się na samopoczucie najmłodszych. Problemem jest także sposób funkcjonowania wielu rodzin. Dorośli często sami są przeciążeni, zmęczeni i stale obecni online. Dzieci uczą się więc podobnych mechanizmów reagowania na stres i napięcie. Specjaliści podkreślają, że najmłodsi potrzebują przede wszystkim uwagi, rozmowy i poczucia bezpieczeństwa, a nie wyłącznie kolejnych zajęć i obowiązków.
Zabawa i ruch ważniejsze niż kolejny kurs
Zdaniem ekspertów jednym z najskuteczniejszych sposobów ograniczania stresu u dzieci jest przywrócenie im przestrzeni do zwykłej zabawy, odpoczynku i ruchu na świeżym powietrzu. Chodzi o aktywności niezwiązane z ocenami, wynikami i rywalizacją. Gra w piłkę, jazda na rowerze, spotkania z rówieśnikami czy zwykłe „nicnierobienie” pomagają dzieciom odzyskać równowagę emocjonalną. Specjaliści podkreślają też znaczenie ograniczania czasu spędzanego przed ekranami i budowania zdrowych nawyków cyfrowych w całej rodzinie.
Badania pokazują skalę problemu
Z raportu „Młode Głowy” Fundacji UNAWEZA wynika, że ponad 81 proc. młodych ludzi uważa, że codzienny stres ich przerasta. Prawie połowa badanych zmaga się z bardzo niską samooceną. Z kolei według raportu UNICEF „Prawa dziecka w Polsce 2024” aż 70 proc. dzieci wskazuje stres szkolny jako swój największy problem. Jednocześnie tylko niewielka część nauczycieli dostrzega skalę tego zjawiska. Eksperci ostrzegają, że bez większego wsparcia emocjonalnego i zmian w podejściu do dzieci problem będzie się pogłębiał. Coraz częściej podkreślają, że jednym z najważniejszych wyzwań dla dorosłych jest dziś stworzenie dzieciom warunków do spokojnego, bezpiecznego dzieciństwa.
