
WTA Stuttgart: Iga Świątek obroniła tytuł!
- Dodał: Jan Gąszczyk
- Data publikacji: 23.04.2023, 15:10
Iga Świątek wygrała po raz drugi turniej w Stuttarcie. W finale Polka i jej białoruska rywalka stworzyły świetne widowisko, jednak trzeba otwarcie powiedzieć, iż nasza tenisistka całkowicie zdominowała Arynę Sabalenkę.
W oficjalnych meczach obie tenisistki spotykały się dotychczas sześć razy i cztery z tych spotkań zakończyły się zwycięstwami naszej zawodniczki. Po raz ostatni Świątek grała z Sabalenką w ubiegłorocznych WTA Finals i tam górą była rywalka.
Już w pierwszym gemie serwisowym Sabalenki Polka miała breaka, ale go nie wykorzystała. Tak naprawdę o rezultacie tego stojącego na wysokim poziomie seta zadecydowało jedno przełamanie. Świątek przełamała swoją rywalkę w ósmym gemie, który był bardzo nerwowy i zacięty. Aryna obroniła dwa breaki, ale trzeciego nie była w stanie. W kolejnym gemie przy swoim podaniu Polka szybko wyszła, na 40:0 co dawało jej trzy piłki setowe. Pierwszą z nich Białorusinka obroniła, ale przy kolejnym wyrzuciła piłkę w aut, co dało liderce światowego rankingu prowadzenie w meczu.
Drugą partię bardzo dobrze zaczęła nasza tenisistka, która błyskawicznie przełamała przeciwniczkę. W kolejnym gemie serwisowym Sabalenki Polka miała kolejną szansę na przełamanie, ale Aryna się obroniła. Chwilę później to Białorusinka miała szansę na odebranie serwisu Świątek, ale liderka rankingu pewnie się wybroniła. W drugiej połowie seta obie tenisistki świetnie serwowały i stworzyły na korcie w Stuttgarcie naprawdę dobre widowisko. Ostatnie słowo należało jednak do Igi Świątek. Polka przy swoim serwisie szybko wypracowała sobie piłki meczowe i wykorzystując już pierwszą, po prawie dwóch godzinach zakończyła mecz. Iga Świątek zagrała świetny mecz, o czym świadczy fakt, że rywalka w całym meczu miała jedynie jednego break pointa, którego nie była nawet w stanie wykorzystać. Nasza tenisistka nie straciła w tym meczu ani razu swojego podania, co było kluczem do zwycięstwa.
Iga Świątek(POL)[1] – Aryna Sabalenka[2] 6:3 6:4