
Eskalacja na Bliskim Wschodzie. Ogień w ambasadzie USA w Kuwejcie
- Data publikacji: 01.03.2026, 08:19
Sytuacja w regionie jest bardzo napięta.
Na terenie ambasady Stany Zjednoczone w Kuwejt zauważono dym i ogień. Placówka wezwała obywateli USA do pozostania w domach.
Izrael ogłosił rozpoczęcie ofensywy przeciwko Hezbollah w Liban. Jednocześnie trwa wymiana ognia z Iran.
Teheran potwierdził śmierć Ali Chamenei oraz innych wysokich rangą przywódców. Prezydent Masud Pezeszkian poinformował, że Rada Przywódcza przejęła tymczasowo obowiązki głowy państwa.
Atak na Iran rozpoczął się w sobotę rano. W odpowiedzi irańskie rakiety uderzyły w Izrael i amerykańskie bazy w regionie. Izrael zmobilizował 100 tysięcy rezerwistów. Armia izraelska twierdzi, że uzyskała przewagę w powietrzu nad Teheranem.
Według armii USA w nalotach zginęło trzech amerykańskich żołnierzy. Pięciu zostało ciężko rannych.
Skutki irańskich ataków odczuły także Dubaj i Abu Zabi w Zjednoczone Emiraty Arabskie, a także Bahrajn i jeden z portów w Oman.
Prezydent Donald Trump w rozmowie z The Daily Mail powiedział, że operacja przeciwko Iranowi może potrwać „cztery tygodnie lub mniej”.
W regionie rośnie ryzyko dalszej eskalacji. Dyplomaci apelują o powściągliwość.
