Nowa gwiazda polskiego tenisa
Tomasz Woźniak/Poinformowani.pl

Nowa gwiazda polskiego tenisa

  • Data publikacji: 03.06.2026, 00:53

Dotychczasowa mistrzyni polskiego tenisa Iga Światek odpadła w czwartej rundzie turnieju wielkoszlemowego WTA French Open Roland Garros 2026. Tymczasem jej młodsza o rok koleżanka Maja Chwalińska coraz bardziej zaskakuje polskich kibiców. Po pokonaniu Q. Zheng, E. Mertens i M. Sakkari, czekało ją jeszcze starcie z D. Parry w 4 rundzie tego turnieju.

 

Spotkanie z Francuzką odbyło się 1 czerwca na korcie Philippe'a Chatriera. Był to drugi mecz na tym korcie, po spotkaniu Flavio Cobollego z Zacharym Svajdą.

 

W tym meczu po raz pierwszy od początku turnieju Maja Chwalińska była oceniana jako faworytka przez bukmacherów.

 

Diane Parry przy pełnym wsparciu francuskich kibiców, nie zdołała pokonać Polki. Mimo tego, że dzielnie broniła się i celnie wyprowadzała piłkę, to w końcowej ocenie nie ona decydowała o rozwoju tego spotkania. Maja zachowała całkowity spokój i kontrolowała grę. Jej pewność i opanowanie doprowadziły ją do wygranej 6:3, 6:2.

 

Chwalińska jest niewątpliwie fenomenem na tegorocznym WTA. Uczestniczyła wprawdzie w Wimbledonie w 2022, jednak odpadła w drugiej rundzie. Jej innym wielkim turniejem było Australian Open w 2025, ale tam z kolei pożegnała się z rywalizacją już po pierwszym meczu.

 

Nie są to jedyne zwycięstwa w karierze Mai Chwalińskiej, jednakże jej poprzednie sukcesy przeplatały się z porażkami, tak jak wtedy w marcu 2025, gdy dostała się do 125. WTA w Turcji. Pierwszy z serii turniejów przyniósł jej dotarcie do półfinału singla. Debel rozegrała w parze z Anastasią Detiuc. Wspólnie pokonały duet Jesika Malečková- Miriam Škoch (4:6, 6:3, 10:2).

 

Niestety w kolejnych spotkaniach z tą czeską parą, ich przewaga nie była już tak duża. Mimo że, początkowo prowadziły 6:3 i 5:4 z przełamaniem, to w dalszej części zmagań nie było już tak dobrze. Zabrakło sił i szczęścia.

 

W tegorocznym WTA Maja jak do tej pory święci tryumfy zaskakując rywalki swoją grą. Jej taktyka pozostaje dla nich wielką zagadką. Komentatorzy sportowi zgodnie stwierdzają, że każdą piłkę Maja odbija w inny sposób, dlatego przeciwniczki nie potrafią rozgryźć jej stylu gry. To prowadzi do zdenerwowania, a powtarzające się błędy skutkują kolejnym wygranym setem. Nawet w starciu z M. Sakkari, w którym pierwszy set zakończył się porażką Polki (1:6), to w drugim i trzecim udało się jej całkowicie odwrócić losy spotkania i uzyskać wynik (6:3) i (6:2).

 

Tym sposobem Chwalińska może być sportowym odkryciem roku. Czy tak będzie możemy dowiedzieć się już 03.06 o 11.00, kiedy to będzie rozgrywane spotkanie Mai Chwalińskiej z Anną Kalinską. Możemy mieć jedynie nadzieję, że i w tym spotkaniu Maja nie straci głowy i pewnie przejdzie do następnego etapu WTA French Open 2026.