
Miał lecieć na wieczór kawalerski do Albanii. Przez jeden „żart” został na lotnisku
- Dodał: Seweryn Adamczyk
- Data publikacji: 26.07.2026, 16:12
Grupa mężczyzn planująca zabawę w Albanii zakończyła swoje świętowanie znacznie wcześniej niż przewidywano. Interwencja służb mundurowych i decyzja kapitana sprawiły, że jeden z uczestników nie opuścił terytorium Polski.
Przebieranki i niefortunny żart podczas odprawy
Grupa pasażerów wybierająca się do Tirany pojawiła się na lotnisku Poznań-Ławica w kamizelkach z napisem „SWAT” oraz w czapkach z nadrukiem „Police”.
Uczestnicy przygotowali na lotnisku żartobliwą inscenizację, w której pan młody wystąpił jako więzień, a jego koledzy jako eskortujący go mundurowi.
Zabawa trwała do momentu wejścia na pokład samolotu linii Ryanair. Wtedy jeden z uczestników, 34-letni Polak, oświadczył, że posiada w swoim bagażu materiał wybuchowy.
Informacja ta została potraktowana z pełną powagą przez personel pokładowy oraz funkcjonariuszy Straży Granicznej. Służby natychmiast uruchomiły procedury bezpieczeństwa i przeprowadziły szczegółową kontrolę bagażu. Po sprawdzeniu wszystkich przedmiotów ustalono, że zagrożenie nie istnieje.
Surowe konsekwencje i zmarnowany bilet
Podjęte czynności wykazały, że zgłoszenie o bombie było jedynie głupim żartem i nie stanowiło rzeczywistego zagrożenia. Za wywołanie fałszywego alarmu 34-latek został ukarany mandatem karnym. Najbardziej dotkliwą karą okazała się jednak decyzja kapitana statku powietrznego, który wykreślił mężczyznę z listy pasażerów. Przez nieodpowiedzialne słowa uczestnik nie mógł kontynuować podróży i wziąć udziału w dalszej części wieczoru kawalerskiego w Albanii.
Eksperci lotnictwa podkreślają, że służby muszą brać pod uwagę każde potencjalne zagrożenie, aby zapewnić bezpieczeństwo wszystkim podróżnym. Media zauważają, że podobny przypadek miał miejsce niedawno we Wrocławiu, gdzie z lotu do Chorwacji usunięto grupę pijanych uczestniczek wieczoru panieńskiego. Nieprzemyślane zachowania na lotniskach regularnie kończą się wezwaniem specjalistycznych jednostek i dużymi opóźnieniami.
Zobacz też: Skandal w World of Warcraft: Pracownik Blizzarda zwolniony za oszustwo
