Polskie siatkarki znów górą!
Kamil Czuj - https://agrafy-kamila.blogspot.com/t

Polskie siatkarki znów górą!

  • Dodał: Katarzyna Promińska
  • Data publikacji: 19.06.2026, 00:37

Siatkówka kobiet jest u nas nadal na wysokim poziomie. Polskie siatkarki swoją wytrwałością i ciężką pracą pokazują kibicom, że warto w nie wierzyć. Kolejny mecz za nami, a apetyt na więcej wciąż rośnie.

 

Nasze siatkarki nie zwalniają tempa. Do tej pory wygrały trzy spotkania (z Belgią 3:2, z Czechami 3:0, z Serbią 3:2). Dobra passa skończyła się w meczu z Chinami, który zakończył się wynikiem 1:3. Po zakończeniu tej fazy turnieju podopieczne Lavariniego nie wróciły do Polski, tylko pojechały od razu do Tajlandii, gdzie w dniach 17-21 czerwca zostały zaplanowane spotkania kolejno z Bułgarią, Ukrainą, Holandią i Kanadą.

 

Kolejna faza turnieju wcale nie będzie łatwiejsza. Odbędzie się ona w dniach 8-12 lipca, w Japonii, gdzie nasze siatkarki zmierzą się z Turcją, USA, Brazylią, a na końcu z gospodyniami turnieju, reprezentacją Japonii. Jeśli reprezentacja Polski okaże się na tyle silna, że pokona wszystkie zespoły i trafi do finału Ligi Narodów, to czeka je dłuższy pobyt w Azji, bowiem finał turnieju odbędzie się w Makau, w dniach 22-26 lipca.

 

Pierwsze spotkanie z Bułgarią, zakończyliśmy wynikiem 3:0, co pozwoliło nam wierzyć, że dalej będzie tylko lepiej. Trener Lavarini na występ w Lidze Narodów dał szansę kilku nowicjuszkom. Były to: Oliwia Sieradzka, Maja Koput, Natalia Kercher czy Julia Szczurowska.

 

Na dzisiaj zaplanowane było spotkanie z Ukrainą. Warto wspomnieć, że od 2025 r. trenerem żeńskiej reprezentacji Ukrainy jest Jakub Głuszak, pracujący w przeszłości jako szkoleniowiec żeńskiej reprezentacji Węgier. Mecz od początku zapowiadał się emocjonująco. Ukrainki stworzyły mocny zespół, który imponował sprytnymi posunięciami i spokojem.

 

W pierwszym secie Polki pokazały rywalkom swoją przewagę, jednak wynik szybko się wyrównał. Z bardzo dobrej strony pokazała się Maja Koput i to dzięki jej pracy, a także wysiłkom Pauliny Damaske, sytuacja nieco się poprawiła. Z kolei determinacja Magdaleny Stysiak doprowadziła polski zespół do wygranej 25:21.

 

W drugim secie Polki znakomicie kontrolowały grę. Wspólny wysiłek całej drużyny doprowadził do rewelacyjnego wyniku 25:13. Ukrainki były rozgromione, ale to przecież nie był jeszcze koniec tego spotkania.

 

Trzeci set Ukrainki rozpoczęły z nową energią. Dobrze rozgrywały swoje partie i konsekwentnie dążyły do poprawy wyniku. Sytuację ułatwiły im chwilowe problemy Magdaleny Stysiak. Mimo że nasze siatkarki starały się odwrócić wynik, to w końcówce seta osiągnęły wynik jedynie 22:25.

 

W czwartym secie początkowo niewiele się zmieniło. Ukrainki grały dobrze i sprawnie budowały przewagę nad polskim zespołem. Jednak w pewnym momencie nastąpiło przełamanie i Polki ponownie złapały wiatr w żagle. Udało im się odpracować błędy i wytrwale dążyły do pozytywnego zakończenia spotkania.

 

Końcówka czwartego seta dostarczyła kibicom wielu emocji. Po bardzo wyrównanym pojedynku, mecz zakończył się wynikiem 25:23 dla Polski.

Oby dobra forma naszych siatkarek trwała jeszcze długo, bo początek wakacji zapowiada się dla nich bardzo pracowicie.

 

Źródło: Eurosport