
Były polityk oddaje order. „To symboliczny gest sprzeciwu”
- Dodał: Seweryn Adamczyk
- Data publikacji: 22.06.2026, 14:57
Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu wywołała bezprecedensowy kryzys w sferze symbolicznej relacji polsko-ukraińskich. W geście solidarności z ukraińskim przywódcą, były polski poseł Piotr Fogler postanowił symbolicznie zwrócić własne państwowe odznaczenie.
Gest protestu byłego parlamentarzysty
Piotr Fogler, były poseł Unii Demokratycznej i samorządowiec związany niegdyś z Platformą Obywatelską, ogłosił w mediach społecznościowych decyzję o odesłaniu swojego Złotego Krzyża Zasługi. Odznaczenie to otrzymał on w czerwcu 2005 roku z rąk prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego za wybitne zasługi w działalności samorządowej, pełniąc wówczas funkcję przewodniczącego Sejmiku Województwa Mazowieckiego. Fogler podkreślił, że jego gest nie jest wymierzony w osobę Aleksandra Kwaśniewskiego, którego szanuje, lecz stanowi protest przeciwko działaniom „obecnego lokatora Belwederu”.
W ostrych słowach były polityk stwierdził, że Karol Nawrocki swoją decyzją „ośmiesza Polskę i nas wszystkich”, a samo sprawowanie przez niego urzędu nazwał „nieporozumieniem”. Choć Fogler początkowo zapowiedział odesłanie odznaczenia, później doprecyzował, że jego gest ma charakter symboliczny i nie zamierza fizycznie oddawać orderu osobie, której nie uznaje za swojego prezydenta. Poinformował również, że rozważa wraz z innymi odznaczonymi zbiorowe przekazanie polskich orderów bezpośrednio prezydentowi Ukrainy.
Dyplomatyczne konsekwencje sporu o historię
Bezpośrednim impulsem do fali zwrotów odznaczeń była ogłoszona w piątek decyzja Karola Nawrockiego o pozbawieniu Wołodymyra Zełenskiego Orderu Orła Białego, przyznanego mu w 2023 roku. Prezydent uzasadnił ten krok nadaniem przez ukraińskiego lidera jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”, co w Polsce kojarzone jest ze zbrodniami na ludności cywilnej podczas rzezi wołyńskiej. W odpowiedzi Zełenski natychmiast odesłał order do Polski, czyniąc to ostentacyjnie za pośrednictwem firmy kurierskiej.
Incydent ten uruchomił reakcję łańcuchową po stronie ukraińskiej. Solidarność z prezydentem wyrazili jego poprzednicy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko, którzy również zrzekli się swoich polskich odznaczeń. Podobne kroki podjęli wysocy rangą urzędnicy, w tym szef MSZ Andrij Sybiha oraz szef wywiadu Kyryło Budanow.
Sytuację krytycznie ocenił premier Donald Tusk, nazywając brnięcie w ten konflikt „strategicznym błędem”, który cieszy jedynie stronę rosyjską.
Zobacz też: Wstrząsająca katastrofa kolejowa i heroiczna postawa konduktora
