
Unia się nie rozszerzy szybko, ale chętnych nie brakuje. Bałkany na czele kolejki
- Data publikacji: 14.04.2026, 10:46
Rozszerzenie UE na razie nie nastąpi. Proces jest długi i wymaga spełnienia wielu warunków. Jak podkreśla Andrzej Halicki, nie ma drogi na skróty.
Negocjacje są skomplikowane. Każdy kraj musi przejść przez tzw. rozdziały i klastry. Dopiero po ich zamknięciu może myśleć o członkostwie. Dlatego w najbliższym czasie nie będzie nowych państw w UE.
Chętnych jednak nie brakuje. Na różnych etapach są m.in.:
- Albania
- Czarnogóra
- Serbia
- Ukraina
- Mołdawia
- Bośnia i Hercegowina
Największe postępy robią kraje Bałkanów Zachodnich. Szczególnie Czarnogóra i Albania. To one mają dziś największe szanse na wejście do UE w przyszłości. Ważną rolę odgrywa też Ukraina. Jej członkostwo ma znaczenie geopolityczne. Rozmowy formalnie trwają od 2024 roku. Kraj przeszedł już etap przeglądu prawa.
Nie wszystkie kierunki są jednak realne. Negocjacje z Turcją są zamrożone. Gruzja wstrzymała proces. W tle są też wpływy Rosji, które utrudniają integrację części państw.
Rozszerzenie UE budzi też spory polityczne. Anna Bryłka z Konfederacji ostrzega, że może to oznaczać ograniczenie roli państw narodowych. Chodzi m.in. o możliwe odejście od zasady jednomyślności i prawa weta.
Z kolei zwolennicy rozszerzenia podkreślają, że UE nadal jest atrakcyjna. Daje rozwój gospodarczy i bezpieczeństwo. Mimo kryzysów nie doszło do rozpadu Wspólnoty.
Wniosek jest prosty: UE będzie się powiększać, ale powoli. Najpierw musi uporządkować własne zasady i zdobyć poparcie społeczne.
