Kolejne ciosy dla branży gier. Bungie zwalnia twórców swoich największych hitów
Александр Мотин | Wikipedia

Kolejne ciosy dla branży gier. Bungie zwalnia twórców swoich największych hitów

  • Dodał: Seweryn Adamczyk
  • Data publikacji: 29.06.2026, 12:10

 

Studio Bungie, twórcy legendarnej serii Halo i Destiny, przechodzi obecnie przez największy kryzys w swojej historii. Po oficjalnym potwierdzeniu fali zwolnień przez Sony Interactive Entertainment stało się jasne, że struktura firmy ulegnie całkowitej zmianie, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość jej flagowych marek.

 

Skala zwolnień i los zespołu Destiny 2

Oficjalne dokumenty wskazują, że pracę straciły co najmniej 292 osoby, choć niektóre raporty sugerują, że redukcje mogą objąć nawet 400 pracowników, co stanowiłoby blisko połowę dotychczasowego składu studia. Czystka dotknęła przede wszystkim zespół odpowiedzialny za Destiny 2, w tym niemal cały dział efektów wizualnych (VFX) wraz z liderami oraz weteranów pracujących w firmie od ponad 10-14 lat.

 

Oficjalne oświadczenie Bungie w serwisie X

Bungie jako pierwsze poinformowało o trudnej sytuacji studia, publikując na swoim oficjalnym profilu w serwisie X (dawniej Twitter) krótki komunikat skierowany do społeczności graczy:
 

Tłumaczenie komunikatu:

 

„Z głębokim smutkiem ogłaszamy redukcję zatrudnienia w ramach reorganizacji Bungie. Jako liderzy Bungie, zarówno obecni, jak i byli, przyznajemy, że Destiny 2 nie spełniło oczekiwań w ciągu ostatnich kilku lat. Po naszej ostatniej aktualizacji zawartości do Destiny 2 oraz w obliczu faktu, że nasze przyszłe projekty są wciąż na wczesnym etapie rozwoju (inkubacji), niestety nie mogliśmy kontynuować działalności w dotychczasowym rozmiarze. Wiemy, że ta decyzja ma ogromny wpływ na osoby, których dotyczy, ich rodziny, przyjaciół oraz kolegów z zespołu. Choć zmiany te są konieczne, aby jak najlepiej zabezpieczyć pozycję studia teraz i w przyszłości, nie zmniejsza to trudności tej chwili ani wpływu, jaki wywiera ona na dotkniętych nią pracowników. W późniejszym czasie podzielimy się z Wami wszystkimi szczegółami na temat tej przyszłości, ale dzisiaj nie jest ten dzień. Dziś pragniemy przekazać wyrazy wdzięczności i współczucia każdemu członkowi zespołu Bungie, na którego wpłynęły te zmiany, jak i tym, którzy pozostają w studiu. Mamy nadzieję, że zrobicie to samo”

 

Przyczyną tak radykalnych kroków jest fakt, że Destiny 2 nie spełniło oczekiwań finansowych w ostatnich latach, a główne wsparcie dla gry zakończyło się wraz z aktualizacją Monument of Triumph. Analitycy wskazują, że studio przyniosło Sony ponad 700 milionów dolarów straty, co wymusiło na korporacji drastyczne cięcie kosztów.

 

Problemy z projektem Marathon i zmiany w kierownictwie

Mimo że Sony zapewnia o kluczowym znaczeniu nowej strzelanki Marathon dla swojego portfolio, projekt ten również nie uniknął cięć. Gra, która zadebiutowała w marcu 2026 roku, boryka się z bardzo niską liczbą graczy, na Steamie zanotowano spadek z 40 tysięcy do zaledwie 9 tysięcy aktywnych użytkowników, co jest wynikiem dziesięciokrotnie gorszym niż w przypadku starszego Destiny 2.

 

Kryzys doprowadził do trzęsienia ziemi w zarządzie. Ze stanowiska szefa studia odchodzi Justin Truman, który sprawował tę funkcję przez zaledwie 10-11 miesięcy. Jego miejsce ma zająć Poria Torkan, dotychczasowa wiceprezes ds. operacyjnych. Byli pracownicy studia w gorzkich słowach komentują te zmiany, oskarżając kierownictwo o niekompetencję i chronienie własnych interesów (tzw. „złote toalety”) kosztem deweloperów.

 

Reakcja branży i oferta od CD Projekt RED

Sytuacja w Bungie odbiła się szerokim echem w świecie gier. Paweł Sasko, reżyser z polskiego studia CD Projekt RED, stwierdził emocjonalnie, że branża przechodzi obecnie „bolesną implozję”, a utalentowane zespoły są „masakrowane” niemal każdego dnia. Warszawski deweloper natychmiast wykorzystał tę sytuację, otwierając procesy rekrutacyjne i zapraszając doświadczonych weteranów z Bungie do pracy nad nowymi projektami z serii Wiedźmin oraz Cyberpunk.

 

Tłumaczenie:

 

„Czasami mam wrażenie, że nasza branża się rozpada. Zespoły i projekty gier są likwidowane praktycznie co drugi dzień, do tego stopnia, że trudno już za tym nadążyć.

My mamy to szczęście, że wciąż prowadzimy rekrutację do wszystkich naszych projektów w Polsce, USA i Kanadzie. Sprawdźcie nasze oferty, kochani!”

 

Na ten moment przyszłość marki Destiny pozostaje niejasna, a powstanie Destiny 3 wydaje się mało prawdopodobne.

 

 

 

 

 

Zobacz też: Microsoft ogłasza podwyżki: Xbox Series X/S znacznie droższy od sierpnia