Kolejny gwałtowny spadek Bitcoina ożywia debatę na temat jego posiadania – czy to po prostu „krypto, które jest krypto”?

Kolejny gwałtowny spadek Bitcoina ożywia debatę na temat jego posiadania – czy to po prostu „krypto, które jest krypto”?

  • Dodał: Julia Żuromska
  • Data publikacji: 12.06.2026, 23:49

Bitcoin stracił prawie połowę swojej wartości od czasu osiągnięcia rekordowego poziomu powyżej 123 000 dolarów w lipcu 2025 roku. Po latach nagradzania inwestorów, którzy wytrwali w okresach zmienności, wyprzedaż ta jest kolejnym testem ich odwagi.

 

Jednak ostatni spadek ceny Bitcoina nie wydaje się odzwierciedlać fundamentalnej zmiany w samej inwestycji – twierdzi Daniel Sotiroff, dyrektor ds. badań ETF i strategii pasywnych w Morningstar.

 

Myślę, że to w dużej mierze krypto po prostu zachowuje się jak krypto” – mówi.

 

Wyprzedaż Bitcoina ma miejsce w obliczu osłabienia szerokiego zakresu aktywów, ponieważ inwestorzy ponownie oceniają ryzyko i kierunki lokowania kapitału. Nasdaq Composite i złoto również wycofały się z niedawnych maksimów, spadając odpowiednio o około 4% i 8%. W piątek Bitcoin był notowany w okolicach 63 900 dolarów.

 

Według Sotiroffa, na ostatni spadek wpływa prawdopodobnie kilka czynników, w tym realizacja zysków przez inwestorów po rajdzie Bitcoina do rekordowych poziomów. Oczekiwania, że stopy procentowe mogą pozostać wyższe przez dłuższy czas, również sprawiają, że inwestorzy stają się bardziej ostrożni wobec ryzykownych aktywów, w tym Bitcoina. Część inwestorów może przesuwać środki w stronę innych możliwości osiągnięcia wysokich zysków, w tym inwestycji związanych ze sztuczną inteligencją.

 

O ile poprzednim wyprzedażom Bitcoina często towarzyszyły duże odbicia cen, o tyle ostatni spadek może skłonić niektórych inwestorów do ponownego przemyślenia, dlaczego w ogóle posiadają Bitcoina – dodaje Sotiroff. Oto, co on i inni eksperci mówią o argumentach za trzymaniem kryptowalut i o tym, jaka ekspozycja jest odpowiednia dla przeciętnego inwestora.

 

Rola Bitcoina w portfelach inwestycyjnych

 

Bitcoin jest często promowany jako inwestycja uzupełniająca bardziej tradycyjne aktywa w portfelu. Ponieważ nie zawsze porusza się on w tym samym kierunku co akcje, obligacje czy nieruchomości, posiadanie Bitcoina mogłoby zwiększyć zyski, gdy inne aktywa spadają.

 

Słyszałem, że określa się go mianem dywersyfikatora. To wydaje się najsilniejszym argumentem” – mówi Sotiroff.

 

Zwolennicy twierdzą również, że Bitcoin może utrzymać swoją wartość w okresach niepewności gospodarczej lub chronić inwestorów przed inflacją.

 

Sotiroff jest bardziej sceptyczny wobec tych twierdzeń. Jego zdaniem zmienność kryptowaluty utrudnia postrzeganie jej jako wiarygodnego przechowywacza wartości i zauważa, że inwestorzy mają już inne narzędzia do zabezpieczenia się przed inflacją, w tym rządowe papiery skarbowe chronione przed inflacją (TIPS).

 

Ostatnia wyprzedaż jest przypomnieniem, że zyskom Bitcoina mogą towarzyszyć równie dramatyczne spadki. Ta niepewność jest jednym z powodów, dla których wielu doradców finansowych zaleca ograniczenie ekspozycji na Bitcoin do niewielkiej części szerszego portfela.

 

Po prostu nie można przewidzieć, w którym kierunku to pójdzie” – podsumowuje Sotiroff.

 

„Odpowiednia zasada kciuka” dla ekspozycji na Bitcoina

 

W przypadku tak ryzykownego aktywu jak Bitcoin, alokacja od 1% do 5% całego portfela inwestora jest „odpowiednią zasadą kciuka, aby złagodzić ryzyko, a jednocześnie uzyskać pewną ekspozycję na wzrosty” – mówi Andrew Herzog, certyfikowany planista finansowy. Jego rekomendacja jest zasadniczo zgodna z tym, co sugerują inni doradcy finansowi, choć odpowiednia kwota zależy od tolerancji ryzyka inwestora.

 

Mówimy o niskich, jednocyfrowych punktach procentowych” – dodaje Sotiroff. „Przekroczenie tego poziomu spowodowałoby wzrost zmienności portfela”.

 

Nawet gdy Bitcoin stał się łatwiej dostępny dla inwestorów detalicznych (m.in. poprzez uruchomienie funduszy ETF typu spot na Bitcoina w 2024 roku), jego dramatyczne wahania cen pozostały cechą definiującą ten aktyw, co podkreśla, dlaczego wielu doradców finansowych wciąż zaleca skromne alokacje.

Dla niektórych inwestorów to ryzyko jest częścią umowy. Są oni skłonni trzymać Bitcoina mimo dużych wyprzedaży, ponieważ wierzą, że długoterminowy potencjał wzrostu kryptowaluty przewyższa zmienność.

 

To, co ujawnia wyprzedaż, to którzy inwestorzy mieli plan, a którzy jechali na fali momentum” – mówi Matt Chancey. „Jeśli posiadałeś Bitcoina, ponieważ rósł, ten argument stracił ważność, ale i tak nigdy nie był solidny”.

 

Nie wszyscy specjaliści finansowi zgadzają się, że Bitcoin ma miejsce w portfelu.

 

Bitcoin różni się od akcji, obligacji i nieruchomości tym, że nie generuje zysków, odsetek ani dochodów z najmu, które inwestorzy mogliby wykorzystać do oszacowania jego wartości. Jego cena jest w dużej mierze determinowana wyłącznie popytem inwestorów.

 

W Bitcoina nie można inwestować, można jedynie spekulować” – twierdzi Robert Johnson, profesor finansów na Creighton University.

 

Sotiroff zgadza się, że Bitcoina trudno wycenić za pomocą tradycyjnych wskaźników finansowych.

 

Najlepszą analogią, jaką słyszałem, jest to, że jest on bardziej jak przedmiot kolekcjonerski, ponieważ jest wart tyle, ile inni są skłonni za niego zapłacić” – podsumowuje.