
Polska uchwala historyczną ustawę o związkach partnerskich osób tej samej płci, w obliczu natychmiastowego weta prezydenta
- Dodał: Maira Rafi
- Data publikacji: 13.06.2026, 13:17
Parlament Polski właśnie wykonał ogromny krok w kierunku uznania par jednopłciowych, ale już teraz zapowiada się poważna polityczna rozgrywka. Większość rządząca uchwaliła ustawę, która pozwala partnerom niebędącym w związku małżeńskim w tym parom jednopłciowym na podpisywanie umów prawnych, przyznających im podstawowe prawa. Jeśli ustawa wejdzie w życie, będzie to historyczny przełom dla kraju, w którym związki osób tej samej płci nie są obecnie prawnie uznawane.
Przed nami jednak ogromna przeszkoda. Prezydent Karol Nawrocki, który jest blisko związany z prawicową opozycją, jasno dał do zrozumienia w tym tygodniu, że planuje skorzystać z prawa weta, aby zablokować ustawę, gdy tylko trafi ona na jego biurko. Argumentuje, że nowa ustawa w istocie próbuje stworzyć podstępną alternatywę dla tradycyjnego małżeństwa.
Co tak naprawdę robi ta ustawa?
Zgodnie z nową, proponowaną ustawą, każda para niebędąca w związku małżeńskim (niezależnie od płci) może podpisać specjalną umowę przed notariuszem i złożyć ją w rejestrze urzędowym.
Umowa ta przyznałaby im kilka istotnych praw, które pary małżeńskie i tak już uważają za oczywiste, w tym:
• Łączenie podatków i współwłasność.
• Natychmiastowy dostęp do dokumentacji medycznej partnera w nagłych wypadkach.
• Zwolnienie z wysokich podatków od spadków i darowizn.
• Prawo do zorganizowania pogrzebu w przypadku śmierci partnera.
Wywalczony kompromis polityczny
Przeforsowanie tej ustawy nie było łatwe. Wymagało to wielu zaciętych walk i kompromisów w rządzącej koalicji premiera Donalda Tuska, obejmującej zarówno lewicę, jak i centroprawicę. Podczas gdy centrowa partia Tuska i lewica opowiadały się za pełnymi, formalnymi związkami partnerskimi, bardziej konserwatywni członkowie koalicji stanowczo się temu sprzeciwili. Aby uchronić rząd przed rozpadem, przywódcy zdecydowali się na kompromis w formie umowy notarialnej.
Podczas głosowania projekt ustawy przeszedł 230 głosami za i 200 przeciw. Prawie wszyscy członkowie rządzącej koalicji głosowali za, podczas gdy dwie główne prawicowe partie opozycyjne zdecydowanie się sprzeciwiły. Ustawa trafiła teraz do Senatu, gdzie rząd ma wyraźną większość.
Katarzyna Kotula, minister ds. równości i członkini Lewicy, świętowała głosowanie jako pierwszy w historii Polski przypadek, gdy parlament zagłosował za sformalizowaniem związków osób tej samej płci. Chociaż przyznała społeczności LGBT, że ustawa „nie jest projektem moich marzeń” i nie idzie tak daleko, jak pełna równość małżeńska, nazwała ją kluczowym krokiem naprzód w trudnej sytuacji politycznej.
Impas z prezydentem
Pomimo świętowania, ustawa prawdopodobnie dotarła do Pałacu Prezydenckiego. W piątek rano prezydent Nawrocki potwierdził, że nie podpisze niczego, co podważałoby polską konstytucję, która wyraźnie stanowi, że małżeństwo jest związkiem mężczyzny i kobiety.
Zespół prezydenta twierdzi, że ta ustawa to po prostu związek partnerski pod inną nazwą. Co ciekawe, Nawrocki wspomniał, że byłby otwarty na projekt ustawy, który pomaga parom niebędącym w związku małżeńskim w załatwianiu spraw administracyjnych, o ile nie „podważa on wyjątkowego statusu małżeństwa”. Nie podał jednak żadnych szczegółów na temat tego, jak taka ustawa miałaby faktycznie wyglądać.
Oddzielny nacisk ze strony Europy
Nawet jeśli ta konkretna ustawa zostanie zawetowana, sytuacja prawna w Polsce już się zmienia za sprawą europejskich sądów. Na początku tego miesiąca, zgodnie z dyrektywą najwyższego sądu UE, duże polskie miasta, takie jak Warszawa i Wrocław, zaczęły oficjalnie uznawać małżeństwa osób tej samej płci zawarte w innych krajach Unii Europejskiej.
Rząd wydał nawet nowe wytyczne, aby ułatwić lokalnym urzędom stanu cywilnego rejestrowanie tych zagranicznych małżeństw. Jednak ponieważ polskie prawo krajowe nie uznaje związków osób tej samej płci, nikt nie jest do końca pewien, jakie prawa te europejskie małżeństwa faktycznie zagwarantują parom na polskim terytorium.
Poland Passes Historic Same-Sex Partnership Bill, Facing Immediate Presidential Veto
Poland’s parliament just took a massive step toward recognizing same-sex couples, but a major political showdown is already brewing. The government’s majority successfully passed a bill that allows unmarried partners including same-sex couples to sign legal agreements granting them basic rights. If it becomes law, it will be a historic breakthrough for a country where same-sex unions currently have zero legal recognition.
However, there is a giant roadblock ahead. President Karol Nawrocki, who is closely aligned with the right-wing opposition, made it crystal clear this week that he plans to use his veto power to kill the bill the moment it hits his desk. He argues that the new law essentially tries to create a sneaky alternative to traditional marriage.
What Does the Bill Actually Do?
Under the new proposed law, any unmarried couple (whether they are opposite-sex or same-sex) can sign a special contract in front of a notary and submit it to the government registry.
This contract would grant them several vital rights that married couples already take for granted, including:
-
Combining their taxes and owning property together.
-
Getting instant access to each other’s medical records during emergencies.
-
Being exempt from paying heavy inheritance or gift taxes.
-
Having the legal right to make burial arrangements if their partner passes away.
A Hard-Fought Political Compromise
Getting this bill through wasn't easy. It required a lot of intense fighting and compromise within Prime Minister Donald Tusk’s ruling coalition, which stretches all the way from the political left to the center-right. While Tusk’s own centrist party and the Left wanted full, formal civil partnerships, more conservative members of the coalition flatly refused. To keep the government from falling apart, leaders settled on this notary-contract compromise instead.
During the vote, the bill squeaked by with 230 votes in favor and 200 against. Nearly everyone in the ruling coalition voted for it, while the two main right-wing opposition parties voted firmly against it. The bill now moves to the upper-house Senate, where the government has a comfortable majority.
Katarzyna Kotula, the government’s equality minister and a member of the Left, celebrated the vote as the first time in Polish history that parliament has voted to formalize same-sex unions. While she admitted to the LGBT community that the bill "is not the bill of my dreams" and doesn't go as far as full marriage equality, she called it a crucial step forward in a tough political environment.
The Standoff with the President
Despite the celebration, the law is likely dead-on arrival at the presidential palace. On Friday morning, President Nawrocki confirmed he would not sign anything that undermines the Polish constitution, which explicitly states that marriage is between a man and a woman.
The president's team claims this law is just a civil partnership under a different name. Interestingly, Nawrocki did mention he would be open to a bill that helps unmarried couples handle administrative issues, as long as it doesn't "undermine the unique status of marriage." However, he didn't offer any details on what a bill like that would actually look like.
A Separate Push from Europe
Even if this specific bill gets vetoed, the legal landscape in Poland is already shifting due to European courts. Earlier this month, major Polish cities like Warsaw and Wrocław started officially recognizing same-sex marriages that took place in other European Union countries, following a directive from the EU's top court.
The government even issued new guidelines to make it easier for local registry offices to log these foreign marriages. Still, because Poland's own domestic laws don't recognize same-sex unions, no one is entirely sure what legal rights these European marriages will actually guarantee couples on Polish soil.

Maira Rafi
Nazywam się Maira Rafi i obecnie studiuję na studiach magisterskich na kierunku stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa. Jestem studentką zagraniczną z Pakistanu, która żywo interesuje się sprawami międzynarodowymi, kulturą i komunikacją. Oprócz zainteresowań akademickich pasjonują mnie zajęcia twórcze, takie jak malarstwo i szydełkowanie, a w wolnym czasie uprawiam jogę. Ponadto lubię tworzyć treści i wyrażać swoje pomysły poprzez twórcze i analityczne pisanie.
