
Prezes PKOl Radosław P. usłyszał zarzuty. Chodzi o płatną protekcję
- Data publikacji: 27.08.2026, 22:54
Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław P. usłyszał w czwartek zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Informację przekazał minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Jak poinformował Żurek, prokuratura przedstawiła Radosławowi P. zarzuty z art. 230 par. 1 oraz art. 302 Kodeksu karnego. Pierwszy dotyczy płatnej protekcji, a drugi zaspokojenia części wierzycieli z pokrzywdzeniem pozostałych w sytuacji zagrożenia niewypłacalnością.
Prezes PKOl Radosław P. zatrzymany
Radosław P. został zatrzymany w czwartek rano przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Następnie został przewieziony do prokuratury prowadzącej postępowanie. Po godzinie 16 został doprowadzony do śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach. To właśnie tam prowadzone jest obecnie połączone śledztwo dotyczące kilku poważnych spraw. Zarzut płatnej protekcji z art. 230 Kodeksu karnego zagrożony jest karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Za czyn z art. 302 grozi natomiast do dwóch lat więzienia.
Śledztwo dotyczące Zondacrypto
Postępowanie dotyczące giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia. Śledczy badają między innymi podejrzenia oszustw znacznej wartości oraz prania pieniędzy. Do tej pory wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa. Na początku sierpnia śledztwo dotyczące Zondacrypto połączono z postępowaniem prowadzonym w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej. Dotyczy ono również zaginięcia założyciela giełdy Sylwestra Suszka, który zaginął w 2022 roku. Po połączeniu spraw całość postępowania prowadzi śląski wydział Prokuratury Krajowej.
Na obecnym etapie śledztwa Radosław P. pozostaje osobą podejrzaną. O jego dalszym losie zdecydują prokuratorzy i sąd.
Zobacz też: „Bogobójczyni” Hannah Kaner [RECENZJA]
