
„Sprzedawca trucizny” przyznał się do pomocy w samobójstwach. Ofiary z 40 krajów
- Dodał: Julia Żuromska
- Data publikacji: 29.05.2026, 23:59
Kenneth Law, 60-letni były kucharz z Kanady, przyznał się w sądzie w Ontario do 14 zarzutów pomocnictwa w samobójstwie. Mężczyzna sprzedawał przez internet toksyczne substancje osobom spotkanym na forach samobójczych. Jego paczki trafiły do 40 krajów – w tym do Wielkiej Brytanii, gdzie powiązano je ze śmiercią 79 osób.
Law zawarł z prokuraturą porozumienie, w zamian za co wycofano cięższe zarzuty zabójstwa. Grozi mu do 14 lat więzienia. Sprawa ma wymiar międzynarodowy – rodziny brytyjskich ofiar wyrażają frustrację, że mężczyzna nie stanie przed ich sądem.
1200 paczek na cały świat
Jak ustalono, Law – były kucharz – wysłał około 1200 paczek z substancjami toksycznymi do odbiorców z 40 krajów. Blisko jedna czwarta przesyłek trafiła do Wielkiej Brytanii.
Mężczyzna działał głównie za pośrednictwem forów internetowych, gdzie znajdował osoby rozważające samobójstwo. Prowadził także wiele stron oferujących sprzęt i substancje do odbierania sobie życia.
Kanadyjskie ofiary – i ból rodzin z Wielkiej Brytanii
Choć zarzuty, do których się przyznał, dotyczą wyłącznie kanadyjskich ofiar, brytyjscy śledczy powiązali jego działalność ze śmiercią 79 obywateli UK. Wśród nich jest 22-letni Thomas Parfett, którego ciało znaleziono w hotelu w Sunbury-on-Thames w 2021 roku.
– Tom był kimś, kto naprawdę widział radość w życiu. Znajdował humor w najdziwniejszych miejscach. Często myślę o jego śmiechu – wspomina ojciec, David Parfett. – Był ogromnym fanem piłki nożnej i dobrym piłkarzem. Brakuje mi możliwości przeżycia z nim mistrzostw świata w 2026 roku.
Thomas zapłacił za substancję równowartość około 50 funtów.
Dlaczego Kenneth Law nie stanie przed brytyjskim sądem?
Brytyjska Prokuratura Królewska (CPS) wyjaśnia, że zgodziła się na kanadyjskie porozumienie pod warunkiem, że przy wymierzaniu kary zostaną uwzględnione również brytyjskie zgony. W liście do BBC zaznaczono, że postawienie Law przed sądem w Wielkiej Brytanii byłoby trudne.
– Ekstradycja nie była wcale gwarantowana i zajęłaby lata. Ponadto jakakolwiek brytyjska prokuratura mogłaby zostać zablokowana na zasadzie ne bis in idem (zakaz ponownego sądzenia za te same czyny) – tłumaczy Andrew Hudson, specjalista CPS.
Zdaniem Hudsona, włączenie brytyjskich ofiar do kanadyjskiego procesu to „najszybsza i najskuteczniejsza droga do sprawiedliwości”.
Ból, który nie mija
Rodzice ofiar nie kryją rozczarowania. Kim Prosser, matka 19-letniego Ashtyna Prossera-Blake’a (który zmarł w marcu 2023), mówi wprost:
– Ból po stracie mojego syna nie maleje, bo ktoś siedzi za kratkami. Nie ma dla mnie ukojenia w tym, żeby widzieć, jak ktoś inny cierpi.
Jej syn popadł w kryzys psychiczny po pandemii Covid-19. Przerwał studia w Toronto i wrócił do domu, gdzie „nadal się zmagał” z depresją.
„Frustracja i apel o dochodzenie”
David Parfett, ojciec Thomasa, przyznaje, że choć dobrze, iż Law „przyznał się do winy”, to wciąż odczuwa „niewiarygodną frustrację”.
– Wolałbym, żeby Kenneth Law stanął przed sądem tutaj, w Wielkiej Brytanii. Chciałbym zobaczyć go w sądzie odpowiadającego za śmierć mojego syna – mówi.
Parfett apeluje do rządu Wielkiej Brytanii o publiczne dochodzenie w sprawie tych zgonów.
– Skala jest zatrważająca – wiele zgonów, w tym dzieci – a my nie widzimy żadnych skoordynowanych działań, by naprawdę to zrozumieć.
Międzynarodowe śledztwo i aresztowanie
Kenneth Law został aresztowany w maju 2023 roku. Było to zwieńczenie skomplikowanego śledztwa z udziałem co najmniej 11 agencji ścigania i śledczych z kilkunastu krajów, w tym Wielkiej Brytanii, Włoch i USA.
Do aresztowania doszło tydzień po tym, jak dziennikarz „The Times” podszył się pod klienta i rozmawiał bezpośrednio z Lawem. Ten rzekomo doradzał dziennikarzowi, jak używać jego produktów, aby „najlepiej zapewnić sobie śmierć”.
Mężczyźnie grozi do 14 lat pozbawienia wolności. Wyrok zostanie ogłoszony w późniejszym terminie.
