Zasnęła i już się nie obudziła. Tajlandia opłakuje księżniczkę
Markus Winkler | Pixabay

Zasnęła i już się nie obudziła. Tajlandia opłakuje księżniczkę

  • Dodał: Seweryn Adamczyk
  • Data publikacji: 12.06.2026, 11:34

 

Księżniczka Bajrakitiyabha Mahidol, najstarsza córka króla Tajlandii Maha Vajiralongkorna, nie żyje. Po latach spędzonych w szpitalu w stanie śpiączki, dwór królewski przekazał, że zmarła w wieku 47 lat. Tajlandia jest pogrążona w żalu po śmierci potencjalnej następczyni tronu.

Wieloletnia walka o zdrowie

Do dramatycznego zdarzenia doszło w grudniu 2022 roku. Księżniczka Bajrakitiyabha Mahidol nagle straciła przytomność podczas treningu psów służbowych. Przyczyną był poważny problem kardiologiczny, który doprowadził do niedotlenienia mózgu.

 

Od tego momentu pozostawała w stanie śpiączki i była hospitalizowana. Przez kolejne lata jej stan określano jako ciężki, ale stabilny. W ostatnim czasie media informowały o pogorszeniu jej zdrowia, aż w końcu dwór królewski przekazał informację o jej śmierci.

Bajrakitiyabha Mahidol

Księżniczka była jedną z najważniejszych postaci w tajskiej rodzinie królewskiej i często wskazywano ją jako potencjalną następczynię tronu. Była wykształconą prawniczką, angażowała się w działalność międzynarodową i współpracowała m.in. z organizacjami ONZ.

 

Pełniła funkcje dyplomatyczne i aktywnie działała na rzecz praw kobiet oraz reform systemu sprawiedliwości w Tajlandii. Jej śmierć oznacza nie tylko osobistą tragedię dla rodziny królewskiej, ale także stratę dla życia publicznego kraju.

Żałoba w Tajlandii

Wiadomość o śmierci księżniczki wywołała falę smutku w całej Tajlandii. Bajrakitiyabha była postacią powszechnie szanowaną i postrzeganą jako nowoczesne oblicze monarchii. Jej odejście może mieć także znaczenie polityczne, ponieważ była jedną z kluczowych postaci w kontekście przyszłości tajskiego tronu.

 

 

 

Zobacz też: Dwie osoby zabite podczas demonstracji przeciwko represjom wobec kobiet w Afganistanie