Zamieszki w Barcelonie. Protestujący niszczyli sklepy i starli się z policją
skaramelka/Pixabay screen

Zamieszki w Barcelonie. Protestujący niszczyli sklepy i starli się z policją

  • Data publikacji: 25.10.2026, 10:38

Ponad 600 osób wzięło udział w demonstracji, która w sobotni wieczór przerodziła się w zamieszki w centrum Barcelony. Protestujący rzucali kamieniami w policjantów, niszczyli infrastrukturę miejską i plądrowali sklepy. Według katalońskiej policji zatrzymano około 100 osób, w tym blisko 30 nieletnich. Do niepokojów doszło również w Portugalii, gdzie demonstranci sprzeciwiali się wysokim kosztom wynajmu mieszkań.

Zamieszki podczas protestu w Barcelonie

Demonstracja w stolicy Katalonii została zorganizowana za pośrednictwem mediów społecznościowych. Jak poinformowała katalońska policja Mossos d'Esquadra, za jej zwołaniem stała grupa studentów. Początkowo protest dotyczył sprzeciwu wobec obecnego systemu społecznego oraz postulatów zmian w szkolnictwie wyższym. Sytuacja szybko wymknęła się jednak spod kontroli. Część uczestników zaczęła niszczyć sygnalizację świetlną, wybijać szyby w sklepach i zabierać znajdujące się w nich towary. Na ulicach pojawiły się również barykady z podpalonych pojemników na śmieci. Demonstranci rzucali kamieniami w funkcjonariuszy. Policja zatrzymała około 100 osób. Blisko 30 zatrzymanych to osoby niepełnoletnie. Służby nie podały w przekazanych informacjach szczegółów dotyczących zarzutów wobec poszczególnych uczestników zamieszek.

Władze Barcelony zapowiadają konsekwencje finansowe

Do wydarzeń odniósł się burmistrz Barcelony Jaume Collboni. Zapowiedział, że osoby odpowiedzialne za niszczenie mienia poniosą konsekwencje, niezależnie od tego, czy są pełnoletnie.

– Nie zostawimy tego w taki sposób; wyciągniemy konsekwencje wobec dorosłych i nieletnich wandali. Pokryją oni z własnej kieszeni straty, do których doprowadzili – zapowiedział burmistrz. Władze miasta zamierzają dochodzić zwrotu kosztów naprawy zniszczonej infrastruktury i uszkodzonego mienia. Ewentualna odpowiedzialność poszczególnych uczestników będzie zależała od ustaleń dotyczących ich udziału w zajściach. W sobotę w Hiszpanii odbywały się także inne demonstracje. Największa z nich przeszła przez centrum Madrytu. Jej uczestnicy domagali się podwyżek emerytur.

Starcia z policją również w Portugalii

Niepokojące wydarzenia miały miejsce także w Lizbonie i Porto. W obu portugalskich miastach odbyły się protesty przeciwko wysokim kosztom wynajmu mieszkań. Według relacji medialnych policja użyła siły, aby usunąć demonstrantów z części ulic. Kilka osób odniosło lekkie obrażenia, a kilkanaście zostało zatrzymanych. W Lizbonie na ulice wyszło około 300 osób. Część demonstrantów rozproszyła się po starówce, a niektórzy ustawiali bariery z pojemników na śmieci, próbując utrudnić działania funkcjonariuszy.

Protesty w Portugalii trwają od 10 października. Ich uczestnicy zwracają uwagę na rosnące koszty najmu, które stanowią coraz większe obciążenie dla domowych budżetów.

Protesty społeczne w Europie

Wydarzenia w Hiszpanii i Portugalii pokazują, że demonstracje dotyczące różnych problemów społecznych mogą przybierać odmienny przebieg. W Barcelonie protest związany z postulatami politycznymi i edukacyjnymi przerodził się w zamieszki, podczas gdy w Portugalii głównym tematem były koszty mieszkalnictwa. W przypadku Barcelony najważniejszym zadaniem służb pozostaje ustalenie odpowiedzialności za zniszczenia i przywrócenie porządku. W Portugalii protesty koncentrują się na problemie dostępności mieszkań i wysokości czynszów.