
Koralowcom Morza Czerwonego grozi katastrofa ekologiczna
- Dodał: Aleksandra Bazelak
- Data publikacji: 02.03.2021, 21:15
Umowa naftowa zawarta pomiędzy Izraelem a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi zagraża unikalnym rafom koralowym Morza Czerwonego. Izraelscy ekolodzy alarmują.
Dokument został podpisany po normalizacji stosunków Izraela z arabskim krajem Zatoki Perskiej pod koniec ubiegłego roku. Obejmuje on sprowadzenie emirackiej ropy tankowcem do rurociągu w porcie Morza Czerwonego, Ejlacie. Zacznie obowiązywać w ciągu kilku miesięcy. Aktywiści zorganizowali protest na parkingu z widokiem na nabrzeże naftowe w Ejlacie, przeciwko temu, co ich zdaniem będzie katastrofą ekologiczną.
- Rafy koralowe znajdują się 200 metrów od miejsca, w którym ropa zostanie wyładowana - powiedział Shmulik Taggar, mieszkaniec Ejlatu i założyciel Towarzystwa Ochrony Środowiska Morza Czerwonego.
Dyrektor biologii morskiej i biotechnologii w Międzyuczelnianym Instytucie Nauk o Morzu w Ejlacie również twierdzi, że bliskość portu stanowi zagrożenie. Wraz z 230 innymi ekspertami złożył petycję do premiera Benjamina Netanjahu przeciwko umowie. Argumentował, że wraz ze wzrostem transportów skutkiem będzie ciągły wyciek ropnych zanieczyszczeń.
Rafy w Ejlacie są tak unikalne ze względu na ich wyjątkową odporność na ciepło. Podczas gdy populacjom koralowców na całym świecie grozi blaknięcie spowodowane zmianami klimatycznymi – te pozostają stabilne.
Źródło: phys.org
Aleksandra Bazelak
Oficjalnie: studentka Technologii Żywności na Politechnice Opolskiej. Nieoficjalnie: lekkoduszna melancholiczka, miłośniczka podróży, irlandzkiej whiskey i chałki z masłem. Comedamus et bibamus cras enim moriemur.