Szczyt B9 w Warszawie. Prezydent: „Musimy przejść do konkretnych czynów”
Jakub Szymczuk, KPRP/prezydent.pl

Szczyt B9 w Warszawie. Prezydent: „Musimy przejść do konkretnych czynów”

  • Dodał: Piotr Kondratowicz
  • Data publikacji: 25.02.2022, 17:50

W piątek (25.02) do Warszawy przybyli przywódcy państw wchodzących w skład Bukareszteńskiej Dziewiątki oraz szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, by odbyć wspólną naradę w sprawie wojny na Ukrainie. O wsparcie dla prezydenta Zełenskiego i tamtejszych władz w dobitnych słowach apelował Andrzej Duda, który wzywał obecnych na posiedzeniu polityków, aby ci, celem zażegania dalszego rozlewu krwi, przeszli do konkretnych czynów.

 

Jak brzmią oficjalne komunikaty w tej sprawie, tematem nadzwyczajnego szczytu w formacie Bukareszteńskiej Dziewiątki (B9), czyli państw Europy Środkowo-Wschodniej należących do Sojuszu Północnoatlantyckiego, była sytuacja wokół Ukrainy oraz ta związana z bezpieczeństwem we wschodniej części Europy. Choć przebieg szczytu miał charakter niejawny, to do publicznej wiadomości trafił fragment przemowy prezydenta Andrzeja Dudy, w którym wyraża on swoje twarde stanowisko wobec rosyjskiej agresji na państwo ukraińskie. - Wczoraj nad Europę powróciły demony wielkiej wojny, niewidziane od 1945 roku. Za obrazy wojny, które docierają do nas z Ukrainy, odpowiedzialny jest jeden i tylko jeden kraj: jest nim putinowska Rosja - powiedział prezydent inaugurując piątkowe obrady.

 

 

W dalszej części prezydenckiego wystąpienia wybrzmiały dosadne, niemalże krytyczne, słowa o dotychczasowej postawie europejskich przywódców wobec wydarzeń, które mają miejsce tuż za granicami Polski. - Spotykając się dzisiaj w gronie państw wschodniej flanki NATO, nie możemy poprzestać na biernym potępianiu tego brutalnego ataku. Musimy przejść do konkretnych czynów - przekonywała głowa państwa. Andrzej Duda podkreślił, że należy zdecydowanie zintensyfikować wysiłki na rzecz wsparcia Ukraińców, szczególnie poprzez dostawy uzbrojenia, ale także pomoc gospodarczą, finansową i humanitarną. Prezydent jednocześnie zaakcentował, iż Zachód musi zrobić wszystko, co w jego mocy, aby Rosja poniosła na Ukrainie kosztowną porażkę. Jak później nadmienił, przyszła również pora, aby na wschodniej flance NATO doszło do zasadniczych zmian militarnych.

 

 

Zdaniem najwyższego rangą przedstawiciela Rzeczypospolitej, rosyjska agresja wobec Ukrainy zaszła na tyle daleko, że, w tej sytuacji, brutalne zapędy Władimira Putina może poskromić wyłącznie język siły- Doskonale wiemy, w jakich kategoriach rozumują rosyjskie elity polityczne. Rozumieją wyłącznie język siły, tak funkcjonowała Rosja carska, potem komunistyczna a dziś putinowska. Nastał czas, by solidarnie przemówić do Rosjan tym samym językiem - oświadczył. Prezydent Duda zaznaczył, że odpowiedź władz państw Zachodu na rosyjską inwazję musi być stanowcza, jednolita, i realizowana wspólnie przez całą wspólnotę północnoatlantycką.

 

Jestem na spotkaniu B9 z liderami Polski, Rumunii, Bułgarii, Czech, Estonii, Węgier, Łotwy, Litwy i Słowacji. Kraje te przed dziesięcioleciami zerwały kajdany sowieckiej okupacji. Znają wolę walki o wolność i suwerenność. Wszyscy stoimy za Ukrainą - zakomunikowała, za pośrednictwem wpisu w serwisie Twitter, Ursula von der Leyen.

 

 

W piątkowym szczycie, oprócz Andrzeja Dudy, wzięli udział prezydenci: Bułgarii - Rumen Radew, Estonii - Alar Karis, Litwy - Gitanas Nausėda, Łotwy - Egils Levits, Słowacji - Zuzana Čaputová, Węgier - János Áder, a także przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Zdalnie połączyli się prezydenci Czech - Miloš Zeman i Rumunii - Klaus Iohannis.

 

Bukareszteńska Dziewiątka (B9) zawiązana została z inicjatywy władz Polski i Rumunii w 2015 r. Celem wskazanej inicjatywy jest pogłębianie współpracy militarnej między krajami wschodniej flanki NATO, a także omawianie kluczowych zagadnień polityki bezpieczeństwa.

 

Zapraszamy do śledzenia naszej relacji na żywo z przebiegu inwazji na Ukrainę.

 

 

Źródło: prezydent.pl, PAP
Piotr Kondratowicz – Poinformowani.pl

Piotr Kondratowicz

Dziennikarz - trochę z zawodu, trochę z zamiłowania. Pasjonat sportu, fotografii oraz polityki.