
Dbrand wycofuje gadżet inspirowany grą Portal po interwencji Valve
- Dodał: Seweryn Adamczyk
- Data publikacji: 30.06.2026, 15:20
Producent akcesoriów Dbrand został zmuszony do wycofania ze sprzedaży obudowy „Companion Cube” dla komputera Steam Machine po interwencji Valve. Firma przyznała, że projekt oparty na kultowej kostce z serii Portal powstał bez uzyskania licencji, co skutkuje anulowaniem zamówień i pełnymi zwrotami kosztów dla klientów.
Kulisy ambitnego projektu i nagłe zatrzymanie sprzedaży
Obudowa „Companion Cube”, mająca zamienić Steam Machine w jeden z najbardziej rozpoznawalnych przedmiotów w historii gier, zadebiutowała 22 czerwca i błyskawicznie stała się hitem sprzedażowym. W oficjalnym oświadczeniu na Reddicie Dbrand ujawniło skalę zaangażowania w to przedsięwzięcie:
„W projekt zainwestowano ponad tysiąc godzin pracy naszego zespołu ds. projektowania przemysłowego. Opracowano czterdzieści cztery zestawy form wtryskowych, po jednym dla każdego z podelementów kostki. Cały produkt był wielokrotnie projektowany od zera, aby idealnie pasował do konsoli. Dosłownie wynajęliśmy kampus uniwersytecki, aby nakręcić film promocyjny. Pod koniec traciliśmy pieniądze na każdej sprzedanej kostce za 99 dolarów, ale to nie miało znaczenia. Stało się to projektem z pasji dla całej organizacji”.
RIP Companion Cube
by u/dbrand in dbrand
Mimo ogromnego zainteresowania, które przełożyło się na ponad 100 tysięcy zamówień, produkt musiał zniknąć z rynku. Firma otwarcie przyznała się do błędu:
„Wersja bez owijania w bawełnę jest taka, że stworzyliśmy Companion Cube bez licencji od Valve”.
Dodali również z goryczą:
„Będziemy żałować tej decyzji przez bardzo długi czas”.
Interwencja Valve i „bolesna lekcja” dla Dbrand
Reakcja Valve była niemal natychmiastowa. Prawnicy właściciela marki Portal skontaktowali się z Dbrand, żądając usunięcia produktu, który naruszał ich własność intelektualną. Choć producent akcesoriów próbował ratować projekt, oferując Valve umowę licencyjną po fakcie, gigant odrzucił tę propozycję. Dbrand w swoim komunikacie nie kryło pokory wobec decyzji twórców gry:
„Niestety, duma z tego, co stworzyliśmy, nie dawała nam prawa do tego wykonania. (...) Zapytaliśmy Valve, czy istnieje jakikolwiek sposób na utrzymanie projektu przy życiu: z odpowiednią licencją, za ich zgodą, na ich warunkach. Powiedzieli nie. Biorąc pod uwagę nasze odwrotne podejście polegające na budowaniu najpierw, a pytaniu o zgodę później, była to uczciwa odpowiedź”.
Firma podkreśliła również, że nie żywi urazy do Valve, zaznaczając:
„To oczywiste, ale powiemy to mimo wszystko: Valve nie zrobiło tutaj nic złego. Zbudowali franczyzę gier, którą kocha wielu ludzi, i tylko oni mogą decydować o tym, jak jest ona wykorzystywana”.
Oświadczenie zakończono bezpośrednimi przeprosinami:
„Dla Valve: dziękujemy za Portal i przepraszamy za kłopot. Powinniśmy byli zapytać najpierw”.
Wszystkie wpłacone przez klientów środki, w tym koszty wysyłki międzynarodowej, są obecnie zwracane.
Zobacz też: Masowe zwolnienia w Ubisoft i Quantic Dream wywołały falę międzynarodowych protestów
