Ukradł złoty łańcuszek i schował się... na komendzie policji
Nati | Pexels

Ukradł złoty łańcuszek i schował się... na komendzie policji

  • Dodał: Seweryn Adamczyk
  • Data publikacji: 30.06.2026, 11:51

 

29-letni mężczyzna po kradzieży złotego łańcuszka o wartości blisko 14 tys. zł postanowił schować się w budynku Komendy Powiatowej Policji w Mielcu. Sprawca liczył, że uniknie w ten sposób schwytania, jednak został rozpoznany i zatrzymany na schodach jednostki przez naczelnika wydziału kryminalnego.

Zuchwała kradzież w centrum Mielca

Do zdarzenia doszło w czwartek przed godziną 13:00 w samym sercu miasta. Sprawca wszedł do salonu jubilerskiego i pod pretekstem zakupu przymierzał złoty łańcuszek o wartości 13 850 zł. Wykorzystując chwilową nieuwagę personelu, wybiegł z biżuterią ze sklepu, przyznając później, że od początku planował kradzież, gdyż nie posiadał środków na zakup. Gdy zauważył, że w pościg za nim ruszyła prawdopodobnie pracownica salonu, zdecydował się na ucieczkę w stronę pobliskiej komendy policji.

Nietypowa kryjówka i szybkie zatrzymanie

Mężczyzna, który dwa tygodnie wcześniej otrzymał dozór policyjny, wpadł na pomysł, by „przeczekać sytuację” wewnątrz budynku organów ścigania. Zamierzał zgłosić się do dyżurnego, licząc na to, że nikt nie będzie szukał sprawcy w siedzibie policji bezpośrednio po przestępstwie.

 

Plan ten udaremnił Naczelnik Wydziału Kryminalnego, który przez otwarte okno biura usłyszał wołanie o pomoc. Na schodach komendy funkcjonariusz zauważył znanego mu z wcześniejszych interwencji 29-latka, który w zaciśniętej dłoni wciąż trzymał skradziony łańcuszek.

 

Nadkom. Piotr Wojtunik, Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie przekazał:

 

„Naczelnik wydziału kryminalnego mieleckiej komendy usłyszał przez otwarte okno krzyki, ktoś wzywał pomocy w ujęciu złodzieja, postanowił wyjść przed budynek. Wychodząc zauważył siedzącego na schodach, znanego mu mężczyznę, 29-letniego mieszkańca pow. mieleckiego, który był już wcześniej karany za różne przestępstwa. Jak się okazało, ten mężczyzna chwilę wcześniej wszedł do salonu jubilerskiego w Mielcu, gdzie chwilę wcześniej pod pozorem kupna, ukradł złoty łańcuszek i zaczął uciekać w kierunku komendy. Stwierdził, że zgłosi się na dozór, zyska na czasie, był też przekonany, że w policji nikt nie będzie szukał złodzieja. Podczas interwencji mężczyzna oddał łańcuszek policjantom - wartość to 14 tys. zł. Mężczyzna został zatrzymany, usłyszał zarzut kradzieży, grozi mu do 5 lat więzienia”.

 

Podejrzany trafił do aresztu, a za kradzież mienia grozi mu teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.

 

 

 

 

 

Zobacz też: Zielona woda w kranach? Ma pomóc wykryć przecieki