Masowe zwolnienia w Ubisoft i Quantic Dream wywołały falę międzynarodowych protestów
cottonbro studio | Pexels

Masowe zwolnienia w Ubisoft i Quantic Dream wywołały falę międzynarodowych protestów

  • Dodał: Seweryn Adamczyk
  • Data publikacji: 30.06.2026, 14:02

 

Europejskie studia gier wideo mierzą się z falą protestów pracowniczych. Deweloperzy z Quantic Dream i Ubisoftu rozpoczęli strajki, sprzeciwiając się masowym zwolnieniom oraz domagając się ochrony kluczowych projektów, takich jak Star Wars Eclipse.

 

Quantic Dream: Strajk w obronie Star Wars Eclipse

W paryskim studiu Quantic Dream wybuchł protest zorganizowany przez związek zawodowy STJV, będący reakcją na plany zwolnienia około 115 pracowników, co stanowi blisko jedną czwartą personelu. Redukcje te są wynikiem zamknięcia projektu Spellcaster Chronicles zaledwie kilka tygodni po jego premierze we wczesnym dostępie.

 

Strajkujący pracownicy argumentują, że ich działania mają na celu „uratowanie” gry Star Wars Eclipse, która ich zdaniem nie zostanie ukończona bez zachowania obecnego składu osobowego.

 

Jeden z pracowników, Jules, zapewnia:

 

„To dalekie od aktu sabotażu. Wręcz przeciwnie, staramy się uratować Star Wars Eclipse. Moglibyśmy doprowadzić do jego premiery mając 115 osób w ramach wsparcia, i nie byłoby to »nadmierne obsadzenie stanowisk« - to absolutne minimum. Mamy zbyt małą obsadę, podobnie jak w wielu innych firmach w tym sektorze, ponieważ szefowie doskonale wiedzą, że pasja skłoni ludzi do crunchu i gry ostatecznie zostaną wydane. Ale nie da się w ten sposób prowadzić zrównoważonego przemysłu”.

 

Deweloperzy alarmują, że studio już teraz boryka się z brakiem zasobów i jasnej wizji projektu, a dalsze cięcia zmuszą pozostały zespół do morderczego nadliczbowego wysiłku (tzw. crunchu). Protest celowo zbiegł się w czasie z wizytą delegacji z Lucasfilm, która miała ocenić postępy nad grą. 

 

Choć kierownictwo Quantic Dream bagatelizuje wpływ strajku i zapewnia, że prace nad Eclipse trwają zgodnie z planem, pracownicy ostrzegają, że projekt jest realnie zagrożony anulowaniem.

Ubisoft Barcelona: Walka o stabilizację i pracę zdalną

Równolegle do wydarzeń we Francji, akcję protestacyjną rozpoczęli pracownicy Ubisoft Barcelona, reagując na zapowiedź zwolnienia 51 osób, czyli około 28% załogi. Strajk został zaplanowany na popołudnia w każdy wtorek i czwartek między 30 czerwca a 16 lipca

 

Decyzja o restrukturyzacji wiąże się ze zmianą profilu studia, które zamiast wspierać wiele różnych projektów, ma teraz skupić się wyłącznie na rozwoju marki Rainbow Six Siege.

 

Benjamin Parton, szef działu ICTS w UNI:

 

„Branża gier wideo opiera się na talencie, kreatywności i poświęceniu. Kiedy firmy próbują omijać dialog społeczny, narzucać jednostronne decyzje lub wykorzystywać restrukturyzację do osłabiania stabilności zatrudnienia, pracownicy mają pełne prawo jednoczyć się ponad granicami. To decydujący moment dla pracowników branży gier we Francji i mają oni nasze pełne wsparcie”.

 

Związki zawodowe domagają się od Ubisoftu nie tylko wstrzymania zwolnień, ale także wprowadzenia pięcioletniej gwarancji ochrony przed zwolnieniami grupowymi oraz powrotu do modelu pracy zdalnej w wymiarze 60% czasu. Pracownicy protestują również przeciwko jednostronnemu wstrzymaniu przez centralę wcześniej uzgodnionych awansów i podwyżek. 

 

STJV w zbiorowej odpowiedzi dla GameRant:

 

„Nie damy się uciszyć zastraszaniem. Bądźmy jednak realistami: ta era [w której liderzy AAA mogli mówić w pełni otwarcie] praktycznie nigdy nie istniała, ludziom zawsze kazano siedzieć cicho. Jeśli już, teraz ludzie mówią więcej, stąd te konflikty”.

 

Sytuacja w Barcelonie jest częścią szerszego kryzysu w firmie Ubisoft, która z powodu strat sięgających 1,3 miliarda euro przeprowadza globalną restrukturyzację, obejmującą zamknięcie studiów w Winnipeg i Belgradzie oraz redukcję blisko 400 etatów na całym świecie.

 

 

 

 

 

Zobacz też: To koniec największej przewagi Xbox Game Pass? Niepokojące doniesienia o Microsoft