
Runęła popularna formacja skalna na Malcie. Jedna osoba nie żyje
- Dodał: Seweryn Adamczyk
- Data publikacji: 30.06.2026, 11:09
W minioną sobotę, 27 czerwca 2026 roku, malownicze wybrzeże maltańskiej wyspy Comino stało się miejscem dramatycznego wypadku. Słynna formacja skalna znana jako „Całujące się słonie” (ang. Kissing Elephants) niespodziewanie zawaliła się, doprowadzając do śmierci 26-letniego turysty.
Przebieg wypadku
Do zdarzenia doszło około godziny 19:00 na południowo-wschodnim wybrzeżu wyspy, w pobliżu historycznej baterii św. Marii. Pod popularnym łukiem skalnym, który kształtem przypominał stykające się trąbami słonie, przepływał na skuterze wodnym 26-letni obywatel Chin wraz z 27-letnią towarzyszką.
W tym samym momencie z górnej części formacji do wody zdecydował się skoczyć 32-letni turysta ze Stanów Zjednoczonych. To właśnie ten skok mógł stać się bezpośrednim impulsem, który doprowadził do naruszenia stabilności i gwałtownego zawalenia się wapiennej konstrukcji. Potężne odłamki skalne runęły wprost na skuter wodny, przygniatając 26-latka do dna morza.
Bilans ofiar i akcja ratunkowa
Skutki katastrofy okazały się fatalne:
- 26-letni Chińczyk zginął na miejscu, uwięziony pod wodą przez ciężkie głazy.
- 27-letnia kobieta odniosła poważne obrażenia i została przetransportowana do szpitala na wyspie Gozo; jej stan lekarze określili jako stabilny i niezagrażający życiu.
- 32-letni Amerykanin, którego skok wywołał zawalenie, został podjęty z wody przez przepływającą obok łódź i nie wymagał hospitalizacji.
Akcja poszukiwawcza trwała wiele godzin i była niezwykle skomplikowana ze względu na ilość zalegającego materiału skalnego. Dopiero w niedzielę wieczorem, po sprowadzeniu ciężkiego sprzętu do usunięcia największych bloków, wojskowi nurkowie zdołali wydobyć ciało ofiary.
Świadkowie ostrzegali przed niebezpieczeństwem
Z doniesień medialnych wynika, że tragedii można było uniknąć. Michelle Attard Tonna, kajakarka regularnie odwiedzająca to miejsce, przyznała w rozmowie z lokalnymi mediami, że już dwa tygodnie wcześniej zauważyła wyraźne pęknięcia w strukturze łuku. Mimo ewidentnego zagrożenia, na miejscu brakowało jakichkolwiek znaków ostrzegawczych czy zakazów zbliżania się do formacji
Władze Malty wszczęły oficjalne dochodzenie, aby dokładnie wyjaśnić przyczyny katastrofy. Eksperci przypominają, że nadmorskie formacje skalne podlegają nieustannej erozji i mogą być skrajnie niestabilne, co pokazały podobne zdarzenia z ostatnich lat, m.in. zawalenie się „Łuku Miłości” we Włoszech.
Zobacz też: Tysiące tajemniczych trzęsień ziemi ujawniły coś niezwykłego pod Alaską
