!["Samuraj", tom 2 [RECENZJA]](https://poinformowani.pl/image/868x429/0.43.1280.632/media/2026/07/57613/samuraj-tom-2.png)
"Samuraj", tom 2 [RECENZJA]
- Dodał: Maciej Baraniak
- Data publikacji: 07.07.2026, 16:53
Z komiksami o samurajach mam tak, że zawsze przyciągają moją uwagę, ale rzadko potrafią utrzymać ją na dłużej, bo łapią się zbyt powtarzalnych motywów. Pierwszy tom tej serii był jednak niezwykle pozytywnym zaskoczeniem, dlatego wieść o kontynuacji cyklu mocno mnie ucieszyła i nie mogłem się doczekać powrotu do feudalnej Japonii. Na szczęście, po raz kolejny, zdecydowanie było warto czekać na to piękne tomiszcze.
W drugim tomie zbiorczym gładko wracamy do losów Takeo. Fabuła nie zwalnia tempa i od razu wrzuca nas w sam środek kolejnych intryg. Nasz główny bohater kontynuuje poszukiwania odpowiedzi na temat swojej przeszłości i zaginionego brata, a jego droga nieustannie krzyżuje się z nowymi, często bardzo niebezpiecznymi postaciami. To klasyczna opowieść drogi pełna politycznych spisków, walki o honor i mrocznych tajemnic, które stopniowo, krok po kroku, wychodzą na światło dzienne.
I muszę przyznać, że to wszystko układa się w naprawdę angażującą całość. Najbardziej podoba mi się tutaj naturalny balans pomiędzy dynamiczną akcją a momentami wyciszenia. Twórcy nie próbują na nowo wymyślać koła, ale biorą znane motywy i realizują je z dużą dozą umiejętności. Kiedy fabuła ma przyspieszyć, robi to bez wahania, a kiedy trzeba rozbudować relacje między postaciami czy zgłębić motywacje - dostajemy na to odpowiednią przestrzeń. Cokolwiek nie dzieje się na kartach, to chce się przy nich siedzieć. Nie ma tu miejsca na przynudzanie czy niepotrzebne przeciąganie wątków, a rozwój wydarzeń nieraz potrafił solidnie zaskoczyć.
Osobny akapit po prostu musi polecieć w stronę rysunków, bo te są absolutnie wybitne. To ten rodzaj klasycznej, europejskiej kreski, który ma Was chwytać niesamowitymi detalami, zachowując przy tym ogromną czytelność i dynamikę. Sceny pojedynków narysowane są w taki sposób, że aż chce się im poświęcić dłuższą chwilę by dostrzec wszystkie szczegóły, a z drugiej strony dostajemy piękne, malownicze kadry dalekowschodnich krajobrazów. Uwielbiam takie pozycje, bo one pokazują mi niesamowite możliwości tego medium. Świetnie bawią się tu również kolorami, które idealnie budują klimat – niezależnie od tego, czy mówimy o spokojnych, skąpanych w słońcu świątyniach, czy mrocznych, krwawych starciach w deszczu.
Drugi tom Samuraja to dla mnie pozycja kompletna w swoim gatunku. Jeśli nie oczekujecie narracyjnej rewolucji, a solidnej, bardzo dobrze napisanej i obłędnie narysowanej historii przygodowej, to się nie rozczarujecie. Wsiąkłem w tę opowieść całkowicie i super się bawiłem. Cieszy mnie, że na naszym rynku ukazują się tak dopracowane tytuły, z którymi chce się siedzieć nawet w te upalne wieczory.
Komiks otrzymałem od wydawnictwa Egmont na mocy współpracy recenzenckiej.

Maciej Baraniak
Student UEP na kierunku prawno-ekonomicznym. Prywatnie miłośnik różnych gatunków kina oraz komiksów, a przy tym mający bardzo specyficzny gust muzyczny. E-mail: maciej-baraniak@wp.pl
