
Foka w Odrze na Dolnym Śląsku: niezwykły gość 600 kilometrów od morza
- Dodał: Seweryn Adamczyk
- Data publikacji: 16.07.2026, 13:23
Mieszkańcy Dolnego Śląska zaobserwowali w wodach Odry rzadkiego przybysza, który zwykle zamieszkuje wybrzeża Bałtyku. Obecność ssaka morskiego kilkaset kilometrów od morza stała się prawdziwą przyrodniczą sensacją.
Szczegóły obserwacji i gatunek ssaka
Nietypowe zjawisko odnotowano w kilku miejscach regionu, między innymi w okolicach miejscowości Smolne w gminie Jemielno oraz w rejonie Malczyc i Wałów Śląskich. Zwierzę zostało uwiecznione na nagraniach przez wędkarzy, a na filmach widać, jak sprawnie płynie pod prąd i co jakiś czas wynurza głowę ponad powierzchnię wody.
Eksperci wskazują, że prawdopodobnie mamy do czynienia z foką szarą, czyli najliczniejszym gatunkiem żyjącym w Bałtyku. Choć nie ma pewności, czy we wszystkich lokalizacjach widziano tego samego osobnika, naukowcy uznają taki scenariusz za najbardziej wiarygodny.
Pokonanie przez morskie stworzenie dystansu 600 kilometrów w głąb lądu jest określane przez przyrodników jako historyczny wyczyn i przyrodniczy fenomen.
Przyczyny wędrówki i zasady bezpieczeństwa
Specjaliści wyjaśniają, że foki bardzo dobrze radzą sobie zarówno w słonej, jak i słodkiej wodzie. Do rzek wpływają zazwyczaj w poszukiwaniu pożywienia lub z naturalnej ciekawości i chęci eksploracji nowych terenów. Podobny przypadek na Odrze odnotowano we wrześniu 2016 roku, kiedy to w okolicach Brzegu Dolnego sfotografowano fokę z dużym karpiem w pysku.
Eksperci apelują, aby w przypadku spotkania ze ssakiem zachować bezpieczny dystans i pod żadnym pozorem go nie dokarmiać ani nie płoszyć. Jeśli zwierzę wyjdzie na brzeg, może to oznaczać, że po prostu potrzebuje odpoczynku.
Szczególnie ważne jest pilnowanie psów oraz zgłaszanie każdej obserwacji do Stacji Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego w Helu, co ułatwia monitorowanie trasy ssaka.
Zobacz też: Finał obławy na zachodniopomorską pumę
