
Kosiniak-Kamysz proponuje reset konstytucyjny. PSL chce odnowienia składu TK
- Data publikacji: 05.11.2026, 14:38
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział projekt zmiany konstytucji, który ma doprowadzić do nadzwyczajnego odnowienia składu Trybunału Konstytucyjnego. Propozycja zakłada wygaszenie mandatów urzędujących sędziów i powołanie jednorazowego składu naprawczego. Następnie nowi sędziowie mieliby zostać wybrani większością 3/5 głosów Zgromadzenia Narodowego.
Wicepremier, szef MON i prezes PSL przedstawił propozycję podczas czwartkowego Kongresu Polskiego Samorządu w Warszawie. Jak przekazał, ludowcy pracowali nad rozwiązaniem z ekspertami. Projekt ma zakończyć spór o TK i przywrócić zaufanie do instytucji. „Przygotowaliśmy projekt zmiany konstytucji. Nadzwyczajne odnowienie składu Trybunału Konstytucyjnego na mocy zmiany konstytucji, stworzenia nowego paragrafu, wygaszenia mandatu urzędujących sędziów” — powiedział Kosiniak-Kamysz.
Lider PSL podkreślił, że propozycja nie ma wskazywać zwycięzcy sporu. Ma natomiast doprowadzić do uspokojenia sytuacji i odbudowy zaufania do Trybunału. „Chcielibyśmy zaproponować rozwiązanie, które nie wskazuje na to, kto wygrywa dziś w sporze, kto ma rację czy kto jest lepszy, lecz szuka spokoju i pokoju społecznego w obliczu zagrożeń ze wschodu” — dodał.
„Wyłonimy jednorazowy skład naprawczy”
Projekt zakłada powołanie jednorazowego składu naprawczego TK. Kadencje jego członków miałyby trwać 3, 5 lub 9 lat. Po tym okresie Trybunał wróciłby do sposobu wyłaniania sędziów określonego w konstytucji lub do nowego modelu, jeśli uzyskałby on odpowiednie poparcie. „Na mocy tej ustawy wyłonimy nowy jednorazowy skład naprawczy Trybunału Konstytucyjnego na określoną kadencję 3, 5 i 9 lat. Później wrócimy do sposobu wyłaniania już opisanego w Konstytucji lub lepszego, jeśli będzie taka większość” — wyjaśniał Kosiniak-Kamysz.
W prace nad projektem ma być zaangażowana Krajowa Rada Sądownictwa. Ma ona czuwać nad przestrzeganiem zasady, że kadencja sędziego nie może zostać skrócona bez udziału środowiska sędziowskiego. KRS miałaby skierować wniosek do Zgromadzenia Narodowego. To zdecydowałoby, czy skorzystać z konstytucyjnego przepisu umożliwiającego odnowienie składu Trybunału.
Następnie rozpoczęłaby się procedura wyboru nowych sędziów. Marszałek Sejmu miałby przedstawić listę 15 kandydatów, po wcześniejszym zasięgnięciu opinii Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz samorządów zawodów prawniczych.
Wybór sędziów większością 3/5 głosów
Według propozycji PSL przedstawiony skład musiałby uzyskać akceptację prezydenta, a następnie zostać zatwierdzony przez Zgromadzenie Narodowe większością 3/5 głosów. Oznaczałoby to konieczność zdobycia 336 głosów posłów i senatorów.
Kosiniak-Kamysz przekonywał, że taki próg wymusza współpracę ponad podziałami politycznymi. Jest wyższy niż możliwości samodzielnego działania obecnej większości koalicyjnej.
Zgromadzenie Narodowe tworzą wszyscy posłowie i senatorowie: 460 posłów oraz 100 senatorów. Organ ten zbiera się między innymi podczas zaprzysiężenia nowo wybranego prezydenta.
Kosiniak-Kamysz: Projekt ma przywrócić praworządność
Lider PSL zapewniał, że propozycja uwzględnia wyroki polskich trybunałów, raporty Komisji Weneckiej oraz orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. „Uwzględniliśmy wszystkie wyroki i raporty Komisji Weneckiej, orzeczenia polskich trybunałów, a także wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i skargi do niego kierowane. Wyciągnęliśmy z nich wnioski” — powiedział. Według wicepremiera rozwiązanie ma przywrócić wiarygodność TK i umożliwić obywatelom oraz samorządom odwoływanie się do instytucji, której orzeczenia będą akceptowane przez różne strony sporu.
PSL apeluje do wszystkich ugrupowań
Kosiniak-Kamysz zwrócił się do wszystkich sił politycznych o poparcie projektu zmiany konstytucji. Jak przekazał, PSL ma już własne podpisy, a po rozmowach ze środowiskiem Szymona Hołowni liczy na kolejnych 15. Wicepremier zaapelował także do Konfederacji i Rozwoju Plus. Przypomniał, że ugrupowania te wcześniej deklarowały gotowość do zmian w konstytucji.
„A teraz PSL — ja osobiście mówię wam: sprawdzam! Czy były to jedynie słowa, wypowiadane po to, by odegrać określoną pozę w teatrze politycznym, czy też deklaracja rzeczywistej roli, jaką chcecie odegrać w Rzeczypospolitej i procesie jej naprawy?” — powiedział lider PSL. Propozycja wymaga poparcia parlamentarnego i przeprowadzenia zmiany konstytucji. Na razie PSL apeluje o rozpoczęcie rozmów z pozostałymi ugrupowaniami.
